Msza Wieczerzy Pańskiej w Bazylice Archikatedralnej

29 marca obchodzimy Wielki Czwartek. We wszystkich Kościołach sprawowane są Msze Wieczerzy Pańskiej, rozpoczynające Święte Triduum Paschalne. Uroczystościom w Bazylice Archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie przewodniczył bp Andrzej Przybylski:
– Msza Wieczerzy Pańskiej rozpoczyna najświętszy czas dla nas – chrześcijan, czyli Święte Triduum Paschalne. Zaczyna się ono od celebracji wieczoru Wieczernika, kiedy przypominamy sobie ustanowienie Eucharystii. Sercem tego święta jest Msza św. i obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Jest ono związane również z obrzędem obmywania nóg, który niekoniecznie musi nam się kojarzyć zawsze z biednymi, ale z naszą czystością. Z obmyciem się z brudów, aby mieć udział w komunii św. Ten wieczór to też przypomnienie kapłaństwa, bo nie mielibyśmy Eucharystii i Mszy św., gdyby nie było księży. Dlatego jesteśmy tutaj, aby jednocześnie celebrować trzy sakramenty: przede wszystkim Mszę św., a także spowiedź i kapłaństwo.
Podczas Mszy św. miał miejsce obrzęd obmycia nóg. Biskup czyni to na pamiątkę obmycia nóg Apostołów przez Chrystusa.
– Dziś jest najważniejsze święto kapłańskie, dlatego zwracam się do wszystkich o modlitwę za nas – kapłanów, abyśmy byli kapłanami według serca bożego, by Pan dał nam dużo siły i mocy, aby jak najlepiej zrealizować swoje powołanie i jak najgorliwiej służyć. Jutro Wielki Piątek. Zapraszamy na adorację w ciemnicy, a później Liturgia Wielkopiątkowa o godz. 18. W Wielką Sobotę uroczystość Wigilii Paschalnej o 21. Po uroczystościach będzie Msza św. zakończona procesją wokół archikatedry i to już będzie Msza św. rezurekcyjna. Wszystkim życzę błogosławionych, radosnych Świąt. Tych łask, które są Wam najbardziej potrzebne do przezwyciężenia tego wszystkiego co trudne w życiu – mówił ks. Stanisław Gębka, proboszcz parafii Świętej Rodziny
Po zakończeniu Mszy św. nastąpiło przeniesienie Najświętszego Sakramentu do ołtarza wystawienia w Kaplicy Pana Jezusa Upadającego. Adoracja potrwa do godz. 22. Łatwiej jest obmyć komuś nogi, niż dać do obmycia swoje własne. Dlatego pozwólmy Jezusowi, aby obmył nasze serca z wszelkiego brudu grzechu, tak samo jak nogi Apostołów.