Neoprezbiterzy na Jasnej Górze

Fot. Radio Fiat

Szymon, Mateusz, Dominik, Sebastian, Remigiusz, Piotr, Zbyszek, Adam i Jakub to imiona nowo powołanych neoprezbiterów z archidiecezji częstochowskiej oraz diecezji sosnowieckiej.

Podobnie jak Apostołowie, których Jezus zabrał na Górę Tabor, aby uświadczyli Przemienienia Pańskiego – neoprezbiterzy weszli na górę… na Jasną Górę, aby wraz z Jasnogórską Matką modlić się i czuwać. Po sześciu latach nauki i przygotowań w Seminarium swoją drugą już Mszę św. odprawił ks. Adam Rogal z parafii św. Jana Chrzciciela w Porębie Górnej.

– Obawiałem się, że podczas Mszy św. stres chwyci mnie za gardło. To jest coś bardzo przejmującego, w końcu celebrujemy Najświętszą Eucharystię. Wczoraj była pierwsza Msza prymicyjna, której przewodniczyłem. Stres jest jednak ogromny – ks. Adam Rogal z parafii św. Jana Chrzciciela w Porębie Górnej.

Podczas prymicji jedną ze swoich pierwszych homilii wygłosił ks. Piotr Sinkiewicz, który porównywał doświadczenia Apostołów z własnymi.

– Już w pierwszym czytaniu słyszymy o wspólnocie uczniów Jezusa, którzy czuwają i modlą się, ale nie sami. Jest z nimi Maryja. W życiu apostołów rozpoczął się nowy okres. Do tej pory Jezus był blisko nich. Teraz, po jego Wniebowstąpieniu, muszą się nauczyć nowej relacji, która opiera się na wierze. Liturgia głowa wydarza się dziś – tu i teraz.

Po Mszy św. ks. Piotr Sinkiewicz opowiedział także o odczuciach związanych z głoszeniem homilii na Jasnej Górze:

– To była moja druga homilia jako księdza, bo wczoraj cały dzień głosiłem w Bazylice w Zawierciu. Mam bardzo radosne odczucia. Pan daje mi zawsze wielką radość w takich uroczystościach, odbiera mi płacz, smutek i zdenerwowanie, a daje radość.

W Mszy św. przed Cudownym Obrazem Matki Bożej uczestniczył także ks. Sebastian Kosecki. Jego zdaniem prymicje są jednym ważniejszych wydarzeń kapłańskiego życia.

– Czekamy na to sześć lat, jednak teraz zastanawiam się, czy czekamy na święcenia, czy na kapłaństwo. Myślałem ostatnio o tym i doszedłem do wniosku, że może potrzeba nam tych sześciu lat, aby doczekać się wyjątkowej łaski, totalnie niezasłużonej, którą otrzymujemy po prostu z miłości Pana Boga. Jestem wdzięczny, że chociaż trochę mogę przyczynić się do mówienia o Bożej Miłości – tłumaczył młody duchowny.

Wkrótce okoliczne parafie zyskają dziewięciu nowych pasterzy, którzy przybiorą tytuł wikariuszy, aby móc wspólnie posługiwać wraz z plebanami.

PEŁNA HOMILIA

BNO