WSD otworzyło drzwi

18 maja blisko 200 ministrantów i lektorów odwiedziło mury Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie podczas Dnia Otwartych Drzwi. Na co dzień seminarium nie jest budynkiem ogólnie dostępnym, dlatego też możliwość poznania uczelni od środka była dla przybyłych nie lada gratką. 

Dzień zainaugurowała uroczysta Msza św. pod przewodnictwem ks. Konrada Kościka, wicerektora WSD Archidiecezji Częstochowskiej, który podkreślał wagę tego istotnego dla seminarium dnia.

– To szczególny dzień, kiedy zapraszamy ministrantów z rodzicami lub z opiekunami do naszego domu seminaryjnego. Chcemy przybliżyć młodym ludziom, na czym polega powołanie kapłańskie, a także, żeby zobaczyli, jak wygląda dom i spędzony w nim dzień. Zależy nam, aby goście doświadczyli miłej, życzliwej i domowej atmosfery tego miejsca – podkreślał ks. Kościk.

W Kościele katolickim nieustannie występuje problem związany z malejącą liczbą powołań kapłańskich. Inicjatywa Dnia Otwartych Drzwi seminarium jest zatem doskonałą okazją do przedstawienia kapłaństwa w inny, niekonwencjonalny, a zarazem ciekawy sposób. Ponownie ks. Kościk.

– Każda inicjatywa, którą się podejmuje w intencji powołań, jest niezwykle ważna. Pierwszą i najważniejszą jest oczywiście modlitwa i to na nią trzeba przede wszystkim postawić. Ważne są też takie dni jak ten dzisiejszy, w którym w trochę inny sposób można przedstawić powołanie, pokazać, że młodzi klerycy, którzy u nas się uczą, to zwykli, młodzi ludzie, którzy mają swoje pasje i zainteresowania – dodaje wicerektor.

Specjalną homilię dla młodych wygłosił wicerektor ks. Adam Fogelman. Mówił, że wszyscy mamy jednego wspólnego znajomego, którym jest Jezus. Po Mszy św. przybyłych do gmachu zaproszono na specjalnie przygotowane spotkanie integracyjno-artystyczne z klerykami w auli Jana Pawła II. Tam zaprezentowano m.in. projekcje filmowe, pokazujące poszczególne miejsca oraz zajęcia kleryków, jakie odbywają się w murach seminarium. Wszystko okraszone humorem.

– Przygotowania trwały od półtora miesiąca. Na dzień otwarty przyjeżdżają nie tylko ministranci. Przyjeżdża także młodzież, która jest naszą grupą docelową, oraz osoby starsze. Widzieliśmy pana, który miał 50 lat i cieszył się z nami wspólną zabawą. Odwiedzają nas również młodsze dzieci ze szkół podstawowych – mówi Maciej Byrczek, kleryk III roku, jeden z organizatorów i koordynatorów Dnia Otwartego.

Po spotkaniu w auli przybyli podzieleni zostali na dwie grupy. Podczas obiadu jednej druga w tym czasie była oprowadzana po budynku. Nie zabrakło także niespodzianki, w postaci quizu z wiedzy o seminarium, w którym do wygrania były pamiątkowe nagrody. Całość została zwieńczona podsumowaniem, w którym wszystkim przybyłym bardzo serdecznie podziękowano za przybycie.

BNO