Duda-Gracz okiem Janusza Mielczarka

1_wystawa_janusza_mielczarka_

Artysta o artyście – tak w skrócie scharakteryzować można wernisaż wystawy „In memoriam – Jerzy Duda-Gracz w 75. rocznicę urodzin”, który 19 marca odbył się w częstochowskim Ośrodku Promocji Kultury „Gaude Mater”. Janusz Mielczarek zaprezentował na wystawie zdjęcia, które zrobił dwadzieścia lat temu, bo w lipcu 1996 roku, a na których uwiecznił częstochowskiego artystę malarza.
Podczas wernisażu Janusz Mielczarek nie tylko przedstawił zdjęcia, opowiadając o każdym z nich z osobna, ale jednocześnie opowiedział o początkach znajomości z Jerzym Dudą-Graczem. – Ja te fotografie robiłem dokładnie 4 lipca 1996 roku na taką moją wystawę pod tytułem „Fotografie pierwsze”. To była pierwsza moja duża wystawa,wydawało mi się, że już większej nie zrobię. Do spotkania z nim [Dudą-Graczem] doszło dzięki pomocy Sabiny i Romana Lontych. Okazało się, że on mnie pamięta jeszcze z czasów studenckich teatru. Dzień przed umówionym spotkaniem zadzwonił i już myślałem, że nic nie będzie z tych zdjęć. A on powiedział, że uważa mnie za ciekawego człowieka, dlatego poprosił, żebym przyjechał trochę wcześniej, to sobie porozmawiamy – wspominał Janusz Mielczarek.
Każde zdjęcie, które zawisło w OPK, ma swoją krótką historię. – To zdjęcie zatytułowałem „Gra z losem”. On się zgodził na to zdjęcie. Tu jest również wieża jasnogórska i to jest taka gra w szachy z losem. Ale po zrobieniu tego zdjęcia on się zaczął denerwować i ja go zapytałem, czy się coś stało, a on odpowiedział: ja jestem przesądny. Ja mu wtedy przyrzekłem, że tych zdjęć nie będę pokazywał za jego życia i tak się też stało – wyjaśnia fotograf.

KK