„Gwiezdne wojny koncertowo” – lepiej niż kino!

DSCF5726

„Gwiezdne wojny koncertowo”, czyli niezwykłe połączenie muzyki i efektów specjalnych. To wszystko miało miejsce dziś (12 września) w Filharmonii Częstochowskiej im. Bronisława Hubermana.

Już przed wejściem do budynku na miłośników muzyki, a szczególnie na wielbicieli sagi filmowej, czekali bohaterowie „Gwiezdnych wojen”, którzy z chęcią pozowali do zdjęć. Do filharmonii przybyli bowiem fani serii filmowej w różnym wieku i, co ważne, w różnych strojach – część z nich również była przebrana za swoich ulubionych bohaterów, inni założyli koszulki z nadrukami „Star Wars”.
Koncert, podczas którego wystąpiły Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Częstochowskiej oraz Chór „Collegium Cantorum” pod batutą Adama Klocka, dopełniały efekty specjalne, dzięki którym „Gwiezdne wojny” można było „przeżyć” zupełnie na nowo. – Będzie znakomite światło, będą efekty dźwiękowe między utworami, które usłyszymy dookoła głowy, czyli w systemie surround. Będą to elementy dotychczas niespotykane na koncertach Orkiestry Symfonicznej – zaznaczał na chwilę przed rozpoczęciem widowiska Adam Celiński ze Studia RADIOAKTYWNI. – Pomysł zrodził się głównie z miłości do filmu i z miłości do muzyki – dodał organizator przedsięwzięcia.
Ekran, na którym wyświetlano kolejne wątki „Gwiezdnych wojen”, gra świateł wprowadzająca odpowiedni nastrój i zarazem nawiązująca do kolejnych wątków, ale przede wszystkim muzyka w doskonałym wydaniu, zsynchronizowana z treściami na ekranie – to wszystko spowodowało, że muzycy Filharmonii Częstochowskiej dwukrotnie bisowali w odpowiedzi na owacje publiczności.
Prace nad projektem, które trwały trzy miesiące przyniosły zamierzony efekt. – Cieszę się ogromnie, że Orkiestra razem z Chórem podjęli to wyzwanie wykonania trudnej muzyki, która towarzyszyła „Gwiezdnym wojnom” – zaznaczył dyrektor Filharmonii Częstochowskiej Ireneusz Kozera.
Widowisko, podczas którego zachwycały muzyka oraz „niebo pełne gwiazd”, podobało się nie tylko dorosłym. – Było naprawdę fajnie. Widać było, że grali z serca (…). Podobało mi się wszystko. Było tak dobrze zrobione, że człowiek nie może ocenić tylko jednego elementu – mówił dziewięcioletni Karol, miłośnik „Gwiezdnych wojen”.

Twórcą ścieżki dźwiękowej do sagi jest John Towner Williams i choć stworzył on muzykę do blisko stu filmów, to właśnie „Marsz imperialny” z „Gwiezdnych wojen” jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych motywów muzycznych.

K. Kowal