„Jedno spojrzenie” na sercowe sprawy

„Jedno spojrzenie” – to najnowsza płyta Ewy Urygi, polskiej wokalistki jazzowej, soulowej i gospelowej.

Jest to projekt opowiadający o miłości i o czasie, który jest potrzebny po to, aby wskazać właściwe wybory i umocnić najważniejsze relacje międzyludzkie. Wokalistka opowiada o historii narodzenia się pomysłu na nagranie płyty:

To jest płyta oparta na faktach. Rozmawiałam z moją przyjaciółką, która opowiadała mi o swoich znajomych, którzy rozstali się na cztery lata, on wyjechał do Londynu i tam dowiedział się głęboko w sercu, że ta kobieta jest jego wybranką i dzisiaj są tak szczęśliwi razem, mają dzieci. Postanowiłam napisać o tym płytę, wybrać piosenki, które będą pasować do tej historii. Tym samym chciałam pokazać, że miłość jest fantastyczna i piękna, ale wymaga próby. Taka próba jest dobra, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście ludzie są sobie przeznaczeni – podkreśla Ewa Uryga.

Artystka jest od wielu lat cenioną wokalistką z wieloma osiągnięciami na polskiej scenie artystycznej. Projekt „Jedno spojrzenie” jest odtworzeniem i zaaranżowaniem na nowo znanych już utworów. Ewa Uryga wzbogaciła również płytę nowymi piosenkami. A dlaczego „Jedno spojrzenie”?

Myślę, że każdy z nas może sobie znaleźć gdzieś tam głęboko w sercu odpowiedź tego jednego spojrzenia. Bo dotyczy ono odpowiedzi na pytanie, czy to jest ta osoba. To też może dotyczyć różnych wyborów w życiu, bo to jest to jedno spojrzenie, ten moment i ułamek sekundy, który jak się okazuje, często z ludźmi rozmawiając, rzeczywiście nagle jest taki bodziec wewnętrzny, że to jest ta osoba. Można też to porównać do jakiejś decyzji, bardzo ważnej w naszym życiu. To jedno spojrzenie w głąb duszy.

Na płycie znajdują się piosenki w aranżacjach orkiestrowych w towarzystwie wybitnych muzyków, takich jak m.in. Andrzej Lampert, Janusz Szrom czy Zbigniew Wodecki:

Świadomie wybrałam trzech wspaniałych panów, by tę historię jeszcze bardziej urealnić. Dzisiaj nie potrafię wyjaśnić, dlaczego akurat tych trzech wybrałam. Ze Zbyszkiem bardzo dużo współpracowaliśmy i to był też taki mój przyjaciel. Tę współpracę wspominam fantastycznie.

W projekcie wzięła również udział Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Zabrzańskiej pod batutą Sławomira Chrzanowskiego.

AK

źródło foto: http://ewauryga.com