Melodie miłości Janusza Gniatkowskiego

„Valentino polskiej piosenki”, wokalista o niezwykle oryginalnym głosie, który umiejętnie łączył różne style muzyczne. Uwielbiany przez fanów za osobowość i urok osobisty. Autor takich przebojów jak „Apasjonata”, „Kuba” czy „Bella Donna”. Janusz Gniatkowski został upamiętniony w Ratuszu częstochowskim. W sobotę 28 lipca odbył się tam finisaż wystawy „Melodie miłości”.

Szczególnym gościem uroczystości była wdowa po Januszu Gniatkowskim – Krystyna Maciejewska, dla której wszystkie eksponaty prezentowane na wystawie są wyjątkowe:

– Obecna wystawa to posiew kilku wernisaży, które zorganizowaliśmy w Poraju podczas Festiwalu Piosenek Janusza Gniatkowskiego. Kiedy wchodzę na tę wystawę, po prostu dusi mnie w gardle. Dla mnie ważne jest to, że ciągle wraca się do twórczości Janusza, próbując go niejako ożywić, i to się udaje.

Uczestnicy finisażu obejrzeli również prezentację multimedialną i wysłuchali nagrań utworów Janusza Gniatkowskiego, które wykonywał podczas Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Na żywo piosenki  legendarnego wokalisty wykonały również laureatki tegorocznego Festiwalu Piosenek Janusza Gniatkowskiego w Poraju: Amelia Cierpiał i Inga Kucharska.

Janusz Gniatkowski urodził się 6 czerwca 1928 roku we Lwowie. Największą popularność osiągnął w latach 50 i 60. XX wieku. Współpracował z najlepszymi kompozytorami i autorami tekstów, nagrywając około 10 przebojów rocznie z orkiestrami w kraju i za granicą. Gromadził na swoich koncertach, jako jedyny polski piosenkarz, nawet 150 tys. ludzi, wyprzedzając epokę. Lansując piosenkę francuską, włoską, niemiecką czy amerykańską, wnosił powiew Zachodu w komunistycznej Polsce, a dzięki swej niepowtarzalnej osobowości estradowej i wrodzonemu urokowi osobistemu był uwielbiany przez tłumy. Ta niezwykła popularność przeszkadzała ówczesnym władzom i w pierwszej połowie lat 60. został odsunięty od mediów oraz skazany na zapomnienie. Mimo to do 1991 roku nagrywał prywatnie, wszystkie bowiem wytwórnie płytowe były państwowe. Intensywnie koncertował, grając średnio 300 koncertów rocznie na całym świecie.

Jego największe przeboje to: Apasjonata, Kuba, Indonezja, Bella Donna, Za kilka lat, Błękitny kwiat, Vaja con dijos, Siedem czerwonych róż, Chleb twój i mój.

Ciężki wypadek w 1991 roku przerwał karierę Artysty i spowodował, że na wiele lat zniknął z rynku estradowego. Wracał do zdrowia powoli. W 2004 roku odważył się zagrać na swoje 50-lecie pracy artystycznej koncert w Filharmonii Częstochowskiej, transmitowany przez telewizję. W 2007 roku w Poraju odbył się pierwszy Festiwal Piosenek Janusza Gniatkowskiego, który organizowany jest do dnia dzisiejszego, gromadząc tłumy widzów. W 2008 roku powstało również Stowarzyszenie Miłośników Twórczości Janusza Gniatkowskiego „Apasjonata”. 9 czerwca 2008 roku Janusz Gniatkowski obchodził swoje 80. urodziny w Filharmonii Częstochowskiej, śpiewając dla tysiąca widzów, czym udowodnił, że wciąż jest aktualną gwiazdą polskiej estrady. Artysta otrzymał w 1979 roku Złoty Krzyż Zasługi oraz w 1999 roku Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi w pracy artystycznej, a Kapituła Sejmiku Województwa Śląskiego przyznała mu pośmiertnie Złotą Honorową Odznakę „Za Zasługi dla Woj. Śląskiego”. Janusz Gniatkowski zmarł 24 lipca 2011 roku w Poraju.

MO

wykorzystano informacje ze strony Muzeum Częstochowskiego

www.muzeumczestochowa.pl