Muzyka, której grać nie było można

yanina

W ramach wykładów „Środy z IPN” Bibliotekę Publiczną w Częstochowie odwiedził Janusz Yanina Iwański. Spotkanie nosiło tytuł „Moja muzyka”. Jak podkreślił artysta, hasło to dotyczy również muzyki, której nagrywać w czasach PRL-u nie mógł. [audio:http://czestochowskie24.pl/wp-content/uploads/2014/03/yanina-12.mp3]

Yanina zwraca również uwagę na ówczesną mentalność mieszkańców Polski, która nakazywała im stawiać wyżej przepisy prawa nad dobro innego człowieka.

[audio:http://czestochowskie24.pl/wp-content/uploads/2014/03/yanina-22.mp3]

Po wprowadzeniu stanu wojennego Yanina wielokrotnie otrzymywał propozycje zagrania koncertów za granicą, ale nigdy nie wydano mu paszportu. Jedynym wentylem wolnego słowa, który Janusz Yanina Iwański wymienia, były koncerty rockowe w Jarocinie, przeznaczone jednak dla niewielkiej liczby osób.
Muzyk zaczynał karierę w latach 70. w Częstochowie, koncentrując się na muzyce jazzowej i rockowej. Zagrał ponad 3 tys. koncertów.