Najważniejsza jest Częstochowa i Teatr Mickiewicza – promocja książki o Henryku Talarze

W ramach 25. Dni Częstochowy 27 sierpnia odbyło się w ratuszu spotkanie promocyjne książki Zuzanny Talar-Sulowskiej o jej ojcu, Henryku Talarze. W trakcie spotkania autorka opowiedziała, jak powstawała książka. Henryk Talar, były dyrektor Teatru im. Adama Mickiewicza w Częstochowie, dał się poznać jako osoba, która odnowiła częstochowski teatr poprzez swoją silną rękę wobec grupy teatralnej i stawianie wysoko przysłowiowej poprzeczki. Dbał o profesjonalizm i to doprowadziło do uplasowania się teatru w czołówce teatrów w Polsce.
Czas prowadzenia teatru przez Henryka Talara został doceniony przez jego córkę. –  Powiedziałam mu: „Tato, jeśli ja nie napiszę tej książki, to zrobi to ktoś inny”.  A tak na prawdę czułam się w obowiązku by ją napisać. W kronikach teatru z niewiadomych przyczyn zachował się opis tylko jednego z trzech sezonów artystycznych, kiedy tata był dyrektorem. Pomyślałam, że to jest ważne nie tylko dla tych, którzy obecnie pracują w teatrze, ale będzie istotne za wiele lat, kiedy przyjdą następne pokolenia. Wydaje mi się, że podźwignięcie częstochowskiej sceny teatralnej do grona najistotniejszych scen w Polsce jest czymś, o czym warto pamiętać. – mówi Zuzanna Talar-Sulowska.
Kiedy o pomyśle dowiedzieli się współpracownicy Henryka Talara z lat 1994-1997 o tym, że jego córka chce napisać taką książkę – zacierali ręce i kibicowali, aby powstała – wspomina autorka. – A tata powiedział: „No to bierzemy się do roboty!”. Około 2 lat zajęła nam ta praca.
– Każdy kto był choć raz w teatrze za mojej dyrekcji, a weźmie tę książkę do ręki, ma prawo, by w niej odnaleźć swoje nazwisko. To było takie pragnienie, by rozpocząć i zakończyć ją obrazem ludzi z Częstochowy. Dla mnie to sukces, że tak się stało. – mówi Henryk Talar. – Teraz widzę ją przepięknie wydaną. Jest na fantastycznym papierze, dopieszczona przez wydawców.
Książka o Henryku Talarze jest nie tylko opisem teatru w latach 1994-1997, ale przede wszystkim „rozprawą o niemożliwym” – jak to określił sam aktor. Dodał również – Najważniejsza jest Częstochowa i Teatr Mickiewicza.

KN