Premier na Sierpniowej Biesiadzie Kobiet w Poczesnej

W niedzielne popołudnie, 4 sierpnia hala sportowa w Poczesnej wypełniła się kolorowymi strojami ludowymi, folkową muzyką i gwarem radosnych rozmów prowadzonych przy kawie i cieście. Wszystko za sprawą Sierpniowej Biesiady Kobiet, którą pod patronatem europoseł Jadwigi Wiśniewskiej zorganizowała posłanka PiS Lidia Burzyńska i wójt gminy Poczesna Krzysztof Ujma.

Gościem specjalnym spotkania był premier Mateusz Morawiecki. W swoim przemówieniu podkreślał rolę kobiet i dziękował im za ich troskę o Polskę wyrażoną na różne sposoby. – Dziękuję, że tak pięknie dbacie o polską kulturę, polski dom i polskie rodziny. (…) Jestem pełen podziwu dla tego, co robicie w kołach gospodyń wiejskich, utrzymując tradycję polskiej kuchni, folkloru, tańca, teatru i wszystkiego, co buduje fundament na przyszłość. Jestem przekonany, że jeżeli wiara w nasz kraj nie przetrwałaby w sercach naszych matek, nie byłoby dzisiejszej Polski. (…) Jesteście królowymi polskości! – zakończył premier.

– Dostrzegamy ważną rolę kobiet w życiu rodzinnym i społecznym – powiedział obecny podczas biesiady senator PiS Artur Warzocha. – Koła gospodyń wiejskich mogą aplikować o pokaźne środki przeznaczone na ich działalność przez rząd i chętnie to czynią – dodał senator.

Jak podkreślił Krzysztof Ujma, wójt gminy Poczesna, działalność kobiet pozostaje nie do przecenienia. – Panie z kół gospodyń wiejskich podtrzymują tradycję i przekazują ją kolejnym pokoleniom. Gmina zapewnia im odpowiednie do tego warunki.

Większość uczestniczek biesiady stanowiły właśnie panie z kół gospodyń wiejskich, które aktywnie spędzają czas i nie mają go na nudę. – Tworzymy piękne rękodzieło, współpracujemy z proboszczem, organizując dożynki parafialne, pracujemy i z dziećmi, i z seniorami – wymieniała z dumą Aleksandra Gola, przewodnicząca KGW w Aleksandrii, które w tym roku jako najstarsze z gminy Konopiska świętowało jubileusz 70-lecia.

Wiceprzewodnicząca koła z Aleksandrii Maria Pastusińska podkreśliła, że takie biesiady są bardzo potrzebne. – Brakuje nam takich spotkań. Tutaj poznajemy nowych ludzi, ale i starych znajomych. Przed chwilą spotkałam panią, której nie widziałam 25 lat. Nie poznała mnie, bo trochę spuchłam (śmiech).

Jak powiedziała ze smutkiem Aleksandra Gola, młode kobiety nie są zainteresowane działalnością w kołach gospodyń wiejskich. – Jak się wykruszymy, koła się rozlecą, bo nie ma naboru – przyznała z przygnębieniem.

Podczas biesiady nie mogło zabraknąć popisów tanecznych i wokalnych. Publiczności zaprezentowali się soliści Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” oraz Zespół Folklorystyczny „Wrzosowianie”. – Przynależność do zespołu to według mnie bardzo fajny i aktywny sposób spędzania czasu. Poznajemy również naszą bogatą polską kulturę – powiedziała Martyna Rorat z  „Wrzosowian”.

Jej koleżanka z zespołu, Paulina Czechowska, dodała, że repertuar „Wrzosowian” jest bardzo różnorodny. – Wykonujemy właściwie wszystkie tańce narodowe. Wymaga to sporego wysiłku. Spotykamy się dwa razy w tygodniu na dwugodzinnych próbach.

Podczas biesiady losowano atrakcyjne nagrody m.in. wyjazd do Brukseli. Nagrodę finansową i upominki książkowe ufundowało również Radio Fiat, które było patronem medialnym imprezy.

Maciej Orman