Żywiołowa wystawa. Wernisaż „Gradacja żywiołów – morze i góry”

W urokliwym Opuzen w Chorwacji, w bazie Summer Flow w lipcu 2018 roku odbył się plener malarski „Gradacja żywiołów – morze i góry”. Miejsce artystycznych peregrynacji artystów z Polski, Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny skupiło się na urokliwym zakątku ujścia Neretwy, tuż przy piaszczystej plaży i wodach Morza Adriatyckiego, przy ciepłej zatoce między dziewiczymi terenami południowej Dalmacji a Półwyspem Pelješac. Efektem pleneru jest wystawa, której wernisaż miał miejsce w sobotę, 23 lutego w pawilonie wystawowym Muzeum Częstochowskiego w parku Staszica.

O tym, jak powstał pomysł zorganizowania pleneru, opowiada jego komisarz, założycielka grupy artystycznej ATINA, należąca do stowarzyszenia proartystycznego „Integracja” animatorka kultury, plastyk i pedagog Anita Grobelak. – Ze znajomymi artystami wpadliśmy na pomysł, żeby zorganizować plener z prawdziwego zdarzenia. Początkowo mieli w nim uczestniczyć tylko członkowie ATIN-y, natomiast szereg wypadków potoczył się tak szczęśliwie, że nawiązaliśmy współpracę ze Stowarzyszeniem Artystów Plastyków Bośni i Hercegowiny i z pochodzącą z Chorwacji artystką Snjeznaną Delmić, reprezentującą kilka podmiotów, organizacji tzw. kolonii artystycznych.

Anita Grobelak powiedziała, że na wybór tytułu pleneru wpływ miały okoliczności przyrody, położenie geograficzne, czynniki kulturowe oraz zróżnicowanie charakterologiczne artystów. – Morze, przepiękne, przejrzyste powietrze, urocza woda, góry w bezpośrednim sąsiedztwie morza, przepiękna, urozmaicona materia ziemi dorzecza Neretwy, a poza tym zupełnie inna osobowość każdego z uczestników pleneru. W grupie mogą wydarzyć się różne interakcje, których przecież nie jesteśmy w stanie zaplanować na początku. Do tego artyści pochodzący z trzech państw – Polski, Chorwacji, Bośni i Hercegowiny. Dorzecze Neretwy to także miejsce na styku trzech kultur – chrześcijańskiej, prawosławnej i muzułmańskiej. Tych żywiołów było więc mnóstwo.

– Plener jest pewną drogą artystyczną, a uczestnictwo w nim świadczy o odwadze podjęcia dyskursu artystycznego. Efekty tego dyskursu możemy podziwiać w Muzeum Częstochowskim – powiedział komisarz artystyczny wystawy dr Marian Panek. – Mamy tutaj ponad 60 prac 24 artystów i warto podkreślić wyjątkowość każdego z nich – dodał.

Jednym z uczestników zeszłorocznego pleneru był Chorwat Iwan Delmić, fotograf i windsurfer, którego poprosiliśmy o krótką relację z wydarzenia. – Podczas pleneru panowała atmosfera artystycznej kreatywności. Każdy z twórców mógł znaleźć własną przestrzeń do pracy. Chcieliśmy również, żeby uczestnicy pleneru poznali Chorwację, dlatego pływaliśmy łodzią po jeziorach, zorganizowaliśmy wycieczkę do Počitelj, do jednej z lokalnych kolonii artystycznych i zadbaliśmy o integrację artystów – tłumaczy z chorwackiego Beata Błażejowska, która w swojej bazie wakacyjnej gościła uczestników pleneru i zadbała o ciekawą organizację wolnego czasu.

Iwan Delmić opisał również dokładnie fotografie jego autorstwa, które możemy podziwiać na wystawie „Gradacja żywiołów – morze i góry”. – Pierwsza fotografia przedstawia kamień wapienny, który jest bardzo głęboko zakorzeniony w historii Chorwacji. Wykorzystywano go w budownictwie oraz do produkcji białej farby. Widzimy również osobę, która wspina się po skałce. Na drugim zdjęciu widzimy odbicie kryptodepresyjnych chorwackich Jezior Baczyńskich. Dzięki zastosowaniu nocnej panoramy ich kształt przypomina wykres dźwięku.

Na wystawie możemy podziwiać również prace częstochowskich artystów: Anity Grobelak, Elżbiety Chodorowskiej,  Włodzimierza Kuleja, Julii Panek, dr. Mariana Panka, Joanny Sidorowicz i Jolanty Winiszewskiej.

Muzeum Częstochowskie jest pierwszą instytucją w Polsce goszczącą wystawę „Gradacja żywiołów – morze i góry”. Wcześniej ekspozycję można było oglądać w Chorwacji oraz w Bośni i Hercegowinie.

Wystawa jest dostępna do 23 marca w pawilonie wystawowym Muzeum Częstochowskiego w parku Staszica.

Maciej Orman

wykorzystano informacje ze strony muzeumczestochowa.pl