Chować sprzęt narciarki do szafy czy jeszcze z tym poczekać?

narty

Chować sprzęt narciarki do szafy czy jeszcze z tym poczekać? To pytanie zadają sobie w ostatnich dniach amatorzy białego szaleństwa. W Beskidach dominuje wiosna, ale narciarze wciąż znajdą jeszcze miejsca, gdzie zachował się śnieg na trasach. Są to najwyżej położone rejony Szczyrku, Rzyki koło Andrychowa oraz Soszów w Wiśle. W Centralnym Ośrodku Sportu otwarta jest nartostrada FIS ze Skrzycznego przez tzw. grzebień do Jaworzyny. Śniegu leży tam do 50 cm. Jak zapewniają przedstawiciele COS, będzie tam można zjeżdżać przynajmniej przez kilka dni. Jeśli warunki pogodowe na to pozwolą, możliwe jest przedłużenie sezonu narciarskiego aż do 24 marca. Funkcjonuje kolej krzesełkowa. Na Przełęczy Salmopolskiej między Szczyrkiem a Wisłą czynne są wyciągi Bartuś i Biały Krzyż. Pokrywa śniegu wynosi 40 cm. W wiślańskim ośrodku Soszów otwarta jest trasa 2 i górna część 1. Leży tam od 10 do 40 cm śniegu. Dobre warunki są w ośrodku Czarny Groń w Rzykach koło Andrychowa. Zjeżdżać można trasami 1, 3 i 4, gdzie pokrywa śniegu sięga 35 cm.