Dalszy etap remontu Bazyliki w Zawierciu

Trwają prace remontowe w bazylice apostołów św. Piotra i Pawła w Zawierciu. Po wymianie posadzki i założeniu ogrzewania podłogowego w prezbiterium i nawie głównej świątyni, przyszedł czas na nawy boczne. O historii matki kościołów zawierciańskich  opowiada ks. prał. Jan Niziołek, proboszcz bazyliki.

– Początki kościoła św. ap. Piotra i Pawła sięgają końca XIX w. Kościół został ukończony – oczywiście w stanie surowym – w roku 1903. Potem przez kolejne lata, dziesiątki lat był wykańczany, doposażany, następnie konsekrowany w roku 1951. Po latach został ogłoszony kolegiatą, a dokładnie 10 lat temu został podniesiony do rangi bazyliki decyzją papieża Benedykta XVI – opowiedział proboszcz.

Bazylika przez mieszkańców Zawiercia była od lat postrzegana jako jeden z najzimniejszych kościołów miasta. Najbardziej dotkliwie parafianie doświadczali tego zimą, kiedy temperatura w kościele potrafiła spadać do zera stopni Celsjusza lub nawet niżej. Ogrzanie bazyliki – jeśli chodzi o prace gospodarcze –  nowy proboszcz postanowił postawić jako swój priorytet.

– Po dłuższej refleksji, zastanowieniu się i wizytach w wielu różnych kościołach, w których są najprzeróżniejsze systemy grzewcze wybrałem wg mnie system najbardziej odpowiedni, czyli ogrzewanie podłogowe. Trzeba było pozałatwiać wiele formalności: przygotować projekt, zdobyć wszelakie zezwolenia od odpowiednich urzędów, w tym od wojewódzkiego konserwatora zabytków w Katowicach – podzielił się historią powstania nowego ogrzewania bazyliki ks. Niziołek. – Parafianie bardzo się cieszą, że matka kościołów Zawiercia jest zimą ogrzana. Oczywiście wszystko reguluje się automatycznie. System jest ustawiony na 10 st. Celsjusza. Jest to temperatura wystarczająca żeby być na Mszy św., modlić się i nie przemarznąć – zapewnił proboszcz.

Parafianie dostrzegając postępy prac w kościele, wspierają remont składanymi ofiarami.

Nie ukrywam, że jest wielka akceptacja dla tego typu działań przez parafian, którzy je wspierają i to jest główne źródło finansowania tej inwestycji. Teraz wykonywane są dwie nawy boczne. Zejdzie na to pewnie kilka miesięcy i to byłby w tym roku taki właśnie finał – zapowiedział ks. Jan Niziołek.

W ubiegłym roku dokonano również generalnego remontu domu parafialnego w jego części socjalnej.

KG