Dziękczynienie za plony – dożynki w Makowiskach

Niedziela 2 września była dla parafii św. Józefa Oblubieńca NMP w Makowiskach wyjątkowym dniem. Odbyło się tam parafialne święto dziękczynienia za plony. Jeszcze przed Mszą św. uformował się przed kościołem barwny korowód z wieńcami dożynkowymi, niesionymi przez przedstawicieli poszczególnych sołectw. O godz. 12.00 rozpoczęła się uroczysta Msza św. dziękczynna za tegoroczne plony w intencji rolników, celebrowana przez ks. Piotra Zaborskiego – dyrektora Radia FIAT. – Gromadzimy się dziś wokół ołtarza z sercami pełnymi wdzięczności wobec Boga za tegoroczny chleb. Kładziemy go na ołtarzu jako owoc ziemi i pracy rąk i prosimy Pana żniwnych pól, aby przemienił go w Chleb Życia i zesłał błogosławieństwo na nasze życie, na domostwa i pola. Na wszystkich, których tu dziś reprezentujecie. Wdzięczność nasza jest tym większa, że jesteśmy świadomi tego, jak długa była droga z tym chlebem do ołtarza, ile na niej trzeba było podjąć trudu, ile obaw, ile potu spadającego z czoła trzeba było wylać w bruzdy ziemi, aby ją uprawić, użyźnić i uczynić zdolną do owocowania. Wszystko zaś wynikło z podjętej odpowiedzialności za owocowanie, za rodzenie matki-ziemi. Tę odpowiedzialność Bóg-Stwórca wypisał nie tylko na pierwszych kartach Objawienia, ale zasiał ją głęboko w sercu człowieka.  – mówił w trakcie Mszy św. ks. Piotr Zaborski. Rolnik jest człowiekiem wiary – kontynuował kaznodzieja – Ta wiara i Bóg na ołtarzu pod postacią waszego chleba daje wam moc, siłę przetrwania i nadaje sens waszej pracy, mimo, że po ludzku nie zawsze się można jej sensu dopatrzeć. Jest rzeczą znamienną, że kraje, które nie szanują lub nie uznają Eucharystii najczęściej głodują. Brakuje chleba powszedniego tam, gdzie nie oddaje się czci Eucharystii, tam gdzie jest nieuszanowana Ewangelia chleba, tam zamiera życie, zarówno gospodarcze, ekonomiczne jak i duchowe. Tam zamiera rodzina, tam niszczeje Kościół i Chrystus, tam również cierpi Ojczyzna, którą chłop żywi i dlatego, że żywi również jej broni; broni nie tylko wtedy, kiedy walczy, ale i wtedy kiedy głosi Ewangelię chleba, w której zawiera się życie doczesne i wieczne.
Sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński sam czując się cząstką swojej rodzinnej wioski, pamiętając smak razowego chleba i głęboką wiarę ludu, mówił: Ci ludzie widzą to, w co wierzą. Prymas Tysiąclecia w mowach do rolników powracał do postaci reymontowskiego Boryny, gospodarza z powieści „Chłopi”: W koszuli idzie przez zagony, które orał długie dziesiątki lat i walczył o nie, bo był to czas bardzo trudny. Prawie wszyscy wtedy walczyli, by kolonizacja niemiecka nie wyrzuciła Polaków z własnych zagonów. Ziemia stała się symbolem polskości. Wiedział o tym Reymont. Dlatego stworzył tak wspaniałą postać gospodarza, polskiego rolnika, który działając nieświadomie, w gorączce, pochyla się ku ziemi, nabiera jej w koszulę i obsiewa nią swój zagon. Przyzwyczajony był do tego, że ręką sieje. Nie zabija, nie kaleczy, nie znieważa, lecz sieje. Wyszedł siać jak rolnik z przypowieści Chrystusa, ale siły go opuszczają. Pada na zagonie, z rozciągniętymi na krzyż ramionami i kona. Tylko wicher jeszcze mu śpiewa — jak muzyka Chopina Narodowi polskiemu — woła: „Gospodarzu, gospodarzu nie odchodź, zostań z nami”. Słowa te wypowiedział Prymas Tysiąclecia do rolników 10 sierpnia 1975 r. Dziś trzeba je z całą mocą powtórzyć i zawołać: Gospodarzu, gospodarzu nie odchodź, zostań z nami! Powiedział kiedyś poeta o chlebie:

Nie zmieniłeś Panie

Kamieni w bochen chleba –

By chleb powszedni jeść,

Orać i siać trzeba

Tak gospodarzu nie odchodź — orać i siać trzeba! Zostań z nami. Zostań, bo nadchodzi już Matka Boża Siewna. Zbliża się święto Tej, co — jak chce legenda — rankiem wśród gęstej mgły, przez pola i wrzosowiska chodzi po rosie. Chodzi i poszukuje cię siewco, gospodarzu. Łąki ją czczą pieśnią jako zaranną i wieczorną strażniczkę jesiennych czarnych skib, wiosennych kwiatów, dojrzałych ziół i owoców. A ty jak ją uczcisz. Wyjdź razem z Nią i rzucaj ziarno w ziemię, siej razem z Tą, która jest Matką Chleba Życia. A z tego ziarna wyrośnie twoje życie, twoja radość i przyszłość. Urodzi się na ołtarzu Chrystus. A zatem: Gospodarzu nie odchodź, orać i siać trzeba! Już czeka Matka Boża Siewna. Ta, która nam matkuje wzywa i zaprasza do podjęcia tej siejby, z której wyrośnie nowy chleb na domowy stół i na stół, gdzie sprawuje się Najświętszą Eucharystię, który jest pokarmem ziemskich wędrowców. Bo kto nie karmi się Ciałem Chrystusa, tylko codziennym chlebem, nie może się czuć ani mocny, ani nasycony. Bezustannie będzie łaknął. Tylko Jezus może dać pokarm na życie wieczne – z mocą podkreślił ks. Piotr Zaborski.

Podczas Mszy św. Starostowie Dożynek przekazali w darze ołtarza tradycyjny bochen chleba oraz dzban miodu. Przed ołtarzem złożono także owoce i warzywa zebrane z pól. Starościna dożynek Barbara Maniura przypomniała, jak istotna jest wymowa uroczystości. – Dożynki są ważne dla wszystkich, bo przypominają, że to właśnie dzięki ciężkiej pracy rolnika trafia na stoły w naszych domach chleb. Wielu ludziom trudno docenić jest pracę rolnika i często zapominają, że bezpieczeństwo człowieka to przede wszystkim bezpieczeństwo żywnościowe, a praca rolnika jest wciąż podstawą ludzkiej egzystencji i nikt i nic tego nie zmieni. Za dary waszych rak i owoce waszej pracy, jakże ciężkiej i mozolnej składam wam słowa najwyższego uznania. – mówiła Barbara Maniura.

Po zakończonej Eucharystii słowa podziękowania do rolników oraz ich rodzin skierował proboszcz ks. Andrzej Chrzanowski. – Na ręce starostów, którymi w tym roku są Barbara Maniura z Janek i Arkadiusz Drzazga z Gajęcic Starych, składam serdeczne podziękowania dla wszystkich, którzy przyczynili się do uświetnienia uroczystości dożynkowych. Bardzo dziękuję delegacjom reprezentującym poszczególne sołectwa, wchodzące w skład naszej parafii, dziękuje za przepiękne wieńce i korony żniwne reprezentujące wszystkie miejscowości. Każdy wieniec jest piękny i każdy wymagał wielu dni pracy, za co składamy serdeczne Bóg zapłać – mówił ks. Andrzej Chrzanowski .

Po zakończeniu obchodów w kościele, zgodnie z tradycją, miało miejsce dzielenie się chlebem z miodem wszystkich uczestników dożynek. Uroczystości dożynkowe w Makowiskach uświetnił występ ukraińskiego chóru z Tarnopola „Głosy Aniołów”. Po zakończonej Eucharystii odbył się w wykonaniu  ukraińskich artystów krótki koncert w Domu Parafialnym.

PNP