Jak wakacje… to na oazie!

Niedawno rozpoczęły się wakacje, a już wiele młodych ludzi wyjechało na odpoczynek. Jak co roku Ruch Światło-Życie archidiecezji częstochowskiej zorganizował dla nich wakacyjne oazy rekolekcyjne, które od prawie tygodnia trwają w Siedlcu k/Krakowa i Zawierciu-Skarżycach.

Czas wakacji dla wielu może kojarzyć się z odpoczynkiem nie tylko od pracy i od szkoły, ale także od Kościoła i praktyk religijnych. Nic bardziej błędnego! Wielu młodych latem jeździ na rekolekcje i nie wyobraża sobie, żeby czas lipca czy sierpnia przeżywać w inny sposób.

Uczestnicy oazy dzielili się dlaczego przyjechali na rekolekcje i co na nich przeżywają:

– Kiedy byłam w kościele, usłyszałam, że na oazach jest bardzo fajnie! Modlimy się, mamy różne wyjazdy np. do aquaparku, mamy pogodne wieczorki – podzieliła się 10-letnia Zuzia z Lusławic k/Częstochowy. – Wspólna zabawa, gra w piłkę, modlitwa – tutaj po prostu nie da się nudzić! – powiedział zaś 12-letni Janek z Koziegłów.

– Odkrywam, że Bóg jest bardziej niezwykły niż mi się wydaje i że mogę Go też odkrywać w innych ludziach, we wspólnej pracy, we wspólnej modlitwie – swoim doświadczeniem rekolekcji podzielił się Olek pochodzący z Częstochowy, uczestnik Oazy Nowej Drogi III st. w Siedlcu. A jak stwierdziła 15-letnia Michalina z Wielunia: – Warto jeździć na oazę, bo to jest bardzo ważny czas w roku, kiedy możemy odnowić swoją relację z Panem Bogiem. Naprawdę jest to niesamowite przeżycie! Poznaje się wielu nowych ludzi i zawiązują się przyjaźnie.

Nie jest dziś łatwo przyznawać się do życia z Bogiem, dlatego też wakacyjne rekolekcje mogą być źródłem siły i inspiracją na kolejne miesiące.

– W tych czasach trudno każdemu jest wyznawać swoją wiarę, ale myślę, że jest to potrzebne i te rekolekcje przygotowują nas do głoszenia Boga wśród naszych rówieśników – powiedział Olek. Swoim doświadczeniem podzieliła się również animatorka Karolina: – Dla niektórych jest to jakieś wyzwanie, dla niektórych jest to rzecz normalna. Dla mnie – zależy w jakim jestem środowisku. Jeśli jestem w środowisku, gdzie ciężko połączyć ludzi z Bogiem, to wiadomo, że jest ciężko, ale gdy gdzieś są ludzie, którzy mają takie same wartości jak ja, to wtedy razem odnajdujemy radość dziecięctwa Bożego.

Oazy to nie tylko czas  czerpania, ale również dawania siebie. Dk. Sebastian Kosecki powiedział, że dla niego prowadzenie rekolekcji, bycie animatorem to doświadczenie wielkiej łaski Pana Boga. Od lat jeździ na rekolekcje z tą samą grupą młodych ludzi i może cieszyć się tym, jak rozwija się przez lata ich wiara. Animatorka Marta twierdzi, że bycie animatorem nie jest dla niej czymś uciążliwym, ale daje wiele radości.

– Kocham tych ludzi, tą młodzież i dla mnie prawdziwa miłość to jest oddać siebie. Miłość to jest oddanie, rezygnacja, poświęcenie – tak mówimy tutaj na rekolekcjach. Cieszę się, że mogę uczyć tego uczestników przez swoją postawę.

Pomimo tego, że dzisiejszy świat coraz bardziej wydaje się nie sprzyjać wierze, ks. Adam Polak, moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie uważa, że oaza dalej jest potrzebna dzisiejszemu światu, a jej program wciąż aktualny.

– Ojciec Święty Jan Paweł II mówił, że jeżeli nie będziemy tworzyć oaz, to grozi nam pustynia, więc tym bardziej trzeba tworzyć oazy nie tylko w znaczeniu wspólnot, które są w parafiach, ale także miejsc odpoczynku, oddechu, orzeźwienia, spotkania z Jezusem pośród pustyni tego świata – mówił. – Cały czas wyzwaniem pozostaje ewangelizacja i znajdywanie środków ewangelizacyjnych, które będą trafiały i równoczesne niezatracenie tego dziedzictwa, które zostawił nam ks. Franciszek Blachnicki, o którym wielu mówi że już jest dziś nieaktualne, a mimo wszystko czas weryfikuje, że gdy realizuje się je w całości, to wtedy się sprawdza – dodał moderator.

Pierwszy turnus rekolekcji oazowych Ruchu Światło-Życie potrwa do 14 lipca. Dzieci i młodzież będą przeżywać swoje rekolekcje również na dwóch kolejnych turnusach, które odbędą się w lipcu i w sierpniu.

KG