Mykanów też wspiera Wojtusia

Milion dla Wojtusia już jest, ale osób chcących go wesprzeć i ogromu pomocy skierowanej ku jego osobie oraz całej rodzinie nie ma końca. Przez całą sobotę przy Hali Sportowej w Mykanowie trwa charytatywny piknik poświęcony 4-latkowi walczącemu z nowotworem.

Inicjatorami i organizatorami pikniku są przyjaciele Jacka Dudy – taty chorego chłopca.

– Jest bardzo dużo atrakcji dla dzieci – dmuchańce, malowanie twarzy, klaun, jazda konna. Dorośli mogą się przejechać zabytkowym samochodem, obejrzeć wystawione pojazdy. Trwa turniej siatkówki plażowej i piłki nożnej, będą jeszcze pokazy – mówi Dagmara Krzysiek, jedna ze współorganizatorek. – Wszystko jest bezpłatne, są dowolne datki i myślę, że ludzie serca się otworzą i zbierzemy jak największą kwotę, żeby pomóc Wojtusiowi.

Bo właśnie pomoc dla małego częstochowianina to główny cel imprezy. Mimo, że celem był milion złotych na leczenie w Genui i mimo, że tę kwotę udało już się zebrać.

– Pieniądze są zbierane na życie dla nas we Włoszech, ale też, żeby była jakaś rezerwa w ramach komplikacji. A jeżeli nawet pieniędzy nie wykorzystamy, to najprawdopodobniej będziemy musieli zbierać na szczepionkę, której koszt wynosi 150 tys. dolarów – tłumaczy Jacek Duda, który w najbliższych dniach razem z chorym synem wyjedzie do Italii, by kontynuować jego terapię.

Piknik w Mykanowie miał być też okazją do podziękowania wszystkim darczyńcom.

– Jestem od samego rana, żeby być, dziękować ludziom. Łezka się w oczu kręci, że moi przyjaciele to wszystko tak dobrze zorganizowali, że jest tu tyle obcych osób, które chcą pomóc. Nie wiem jak dziękować za to wszystko. Jestem bardzo wzruszony i moja rodzina też. Wysyłam im zdjęcia na bieżąco. Wojtek, który jest w szpitalu też pozdrawia wszystkich – dodaje.

Do niedzieli włącznie otwarta będzie jeszcze zbiórka dla Wojtka za pośrednictwem Fundacji Siepomaga.pl.

MD