Napad i porwanie

We właściwym miejscu i czasie znaleźli się policjanci z częstochowskiego wydziału konwojowego, którzy niespełna godzinę po napadzie zatrzymali mężczyznę podejrzanego o to przestępstwo. 23-latek sterroryzował mieszkańców domu jednorodzinnego i odjechał z miejsca ich samochodem. Jako że nie znał miasta, zmusił właściciela domu, aby pomógł sprawnie wyjechać z osiedla, po czym pozostawił go na drodze. Mundurowi wciąż poszukują drugiego ze sprawców napadu.

W niedzielę przed północą, do domu jednorodzinnego w dzielnicy Warpie w Będzinie wtargnęli dwaj zamaskowani mężczyźni. Po sterroryzowaniu domowników, zabrali im pieniądze i telefon komórkowy. W związku z tym, że żaden z napastników nie znał topografii miasta, zmusili 68-latka do wydania kluczyków z samochodu i zaciągnęli go do środka, żeby pomógł im sprawnie opuścić osiedle. Po wszystkim zostawili mężczyznę na drodze, a sami odjechali skradzionym pojazdem.

Chwilę później, drogą S1 podróżowali policjanci z częstochowskiego wydziału konwojowego, którzy zauważyli jadący od krawędzi do krawędzi samochód. Podejrzewając, że kierowca może być pod wpływem alkoholu, dali mu sygnały nakazujące zatrzymanie. Mężczyzna zlekceważył polecenia mundurowych, w związku z czym podjęto pościg. Po kilku kilometrach policjanci zatrzymali samochód. Wtedy też wyszedł na jaw powód ucieczki.
Zatrzymany 23-latek kilka miesięcy temu opuścił zakład karny. Mieszkaniec powiatu zawierciańskiego niebawem usłyszy zarzuty. Policjanci nadal poszukują drugiego ze sprawców.

źródło: KMP Policja