Olga Tokarczuk spotkała się z radomszczanami

DSCF8431

We wtorek, 29 września, w Miejskiej Biblioteki Publicznej w Radomsku gościła Olga Tokarczuk. Tematem przewodnim spotkania była jej ostatnia powieść „Księgi Jakubowe”.

Niezwykle utalentowana, a przy tym bardzo skromna – tak w skrócie można opisać Olgę Tokarczuk, znaną polską pisarkę, autorkę takich powieści jak „Dom dzienny, dom nocny”, „Ostatnie historie” czy „Podróż ludzi Księgi”. Ma na swoim koncie wiele prestiżowych nagród. Literacką Nagrodę Nike otrzymała w 2008 roku za powieść „Bieguni”. Podczas spotkania z radomszczanami opowiadała przede wszystkim o „Księgach Jakubowych”, najnowszej książce wydanej w 2014 roku. Wielowątkowa powieść licząca pond 900 stron powstawała przez 7 lat.

– Najgorsze były początki. Zastanawiałam się jak zagospodarować całą przestrzeń powieści. Ogromną trudnością było to, że akcja książki rozgrywa się w ciągu pięćdziesięciu lat. Postaci, które pojawiają się na początku starzeją się, zmienia się ich sytuacja rodzinna. To było bardzo trudne do zapamiętania. Zrobiłam nieprawdopodobną ilość fiszek, notatek, żeby też odnaleźć ich los w materiałach historycznych, które posiadałam. Przypilnowanie tego było bardzo trudne tym bardziej, że bazowałam na bardzo „dziurawej” bibliografii… – opowiadała Tokarczuk podczas rozmowy z Justyną Czechowską, prowadzącą spotkanie w bibliotece.

Pomysł na opisanie historii ludzi, którzy żyli kilkaset lat temu narodził się w głowie autorki już w latach dziewięćdziesiątych. Jak sama przyznaje, nigdy nie spodziewała się, że powstanie tak duże dzieło literackie.

– Wydawało mi się, że napiszę niedużą książeczkę, że będzie to coś zwartego i jednowątkowego. Jednak biorąc się za ten temat zaczęłam czytać (materiały historyczne – MS), dowiadywać się coraz więcej i wtedy zdałam sobie sprawę, że nie da się napisać małej książeczki, że czytelnik musi mieć zbudowaną pewną planszę. Dołączały się poszczególne wątki, które zaczęły tę powieść jakby niebezpiecznie rozbudowywać. W którymś momencie złapałam się za głowę, co ja robię? Dzisiaj mogę szczerze powiedzieć, że wcale nie byłam pewna, że doprowadzę ją do końca. Ale udało się… – śmieje się autorka.

„Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk znalazły się w finałowej siódemce Literackiej Nagrody Nike. Już w najbliższą niedzielę, 4 października, podczas uroczystej gali w Warszawie poznamy zwycięzcę.