Dzieci z Pahiatua

dziwoki

31 października 2014 roku minęło 70 lat od chwili, kiedy do portu w Wellington w Nowej Zelandii zawinął okręt USS General M. Randall, transportowiec wojsk Stanów Zjednoczonych, wiozący sprzymierzonych z Aliantami żołnierzy nowozelandzkich z frontów wojennych do domu. Na pokładzie znajdowało się też 733 polskich dzieci, w większości sierot, wraz z 102 opiekunami. Ich droga do Nowej Zelandii była długa i dramatyczna. Dramat rozpoczął się 17 września 1939 roku, po najeździe Armii Czerwonej na Polskę wschodnia część kraju została wcielona do Związku Radzieckiego. Rozpoczęły się masowe aresztowania i wywózki na przymusowe prace na wschód. Wywożono całe rodziny, a wśród około 1.500.000 zesłańców było wiele dzieci, między nimi też przyszłe Dzieci z Pahiatua.
O tej mało znanej części polskich dziejów opowiadała w rozmowie z Olą Mieczyńską w Radiu Fiat dr hab. Julia Dziwoki, prof. AJD, z Instytutu Historii Akademii im. Jana Długosza.

[audio:http://czestochowskie24.pl/wp-content/uploads/2015/01/dziwoki.mp3]