Brakuje nam zgrania – Dawid Murek po porażce AZS-u

Porażką siatkarzy Tauron AZS-u Częstochowa zakończyło się środowe spotkanie III kolejki rozgrywek I ligi siatkówki mężczyzn. Akademicy ulegli po pięciosetowej walce 2-3 drużynie KPS Kielce.
Pierwsza partia spotkania była, można by powiedzieć, badaniem przeciwnika. Kielczanie wypracowali sobie na początku seta dwupunktową przewagę, którą dość długo utrzymywali. AZS-owi udało się co prawda w połowie partii wyrównać, ale kilka błędów własnych oraz zepsutych zagrywek i pierwszy set zakończył się zwycięstwem KPS-u 25-18. W drugim secie obraz gry całkowicie się zmienił. Co prawda pierwsze dwa punkty zdobyli zawodnicy z Kielc, ale bardzo dobra gra blokiem, skuteczne akcje obronne i, co najważniejsze, skuteczne ataki pozwoliły częstochowianom zdobyć kilkupunktową przewagę (sięgającą nawet 7). AZS kontrolował grę i ze spokojem zakończył seta wynikiem 25-19. Gra akademików sprawiła, że wśród kibiców, których ok. 300 obserwowało mecz, zrodziła się nadzieja na pozytywny wynik całego spotkania. Niestety trzecia partia te nadzieje ostudziła. Początkowa przewaga częstochowian została szybko zniwelowana przez przeciwników. Przyczyniły się do tego liczne błędy własne graczy z Częstochowy. Ponownie seriami psute zagrywki i błędy w obronie i kielczanie kończą partię na swoja korzyść 25-22, obejmując prowadzenie w całym spotkaniu 2:1. W IV secie gracze KPS-u zwietrzyli już swoją szansę na zwycięstwo w całym spotkaniu. Ponownie wypracowali sobie przewagę 2-3 punktów, którą utrzymywali nie bez „pomocy” AZS-u. Zawodnikom obu drużyn nie pomagały w skupieniu się na grze niepewne decyzje sędziów, którzy raz czy drugi musieli konsultować swoje decyzje. Wyraźnie brakowało im możliwości korzystania z systemu challenge. W końcówce seta częstochowianom udało się doprowadzić do remisu, ale ostatecznie to kielczanie mieli w powietrzu piłkę setową. Szczęście sprzyjało jednak AZS-owi, a set rozstrzygnął się na przewagi 29-27 dla akademików. Tie break rozpoczął się od dobrej gry AZS-u, ale niestety tylko do pięciu zdobytych przez drużynę punktów. Od stanu 5-3 dla AZS-u gra tej drużyny zmieniła się diametralnie. Błędy w obronie, nieskuteczne ataki (m. in. trzy kolejne ataki Huberta Mańko zablokowane przez kielczan) i akademicy przegrywali 7-11. Zawodnicy z Kielc kontrolowali już grę końcówce seta i zakończyli partię wynikiem 15-10, a całe spotkanie zwycięstwem 3-2.
– Widać było, że kielczanie byli dzisiaj bardzo zmotywowani – powiedział o spotkaniu kapitan częstochowskiej drużyny, Dawid Murek. – Chcieli się tutaj pokazać. To jest młody zespół. Widać, że chcą grać w siatkówkę i pokazali, że te punkty im się należą. Nasza gra cały czas faluje. Szukamy naszej formy, docieramy się, bo jest dużo nowych twarzy w zespole. Wszyscy wiedzą, że nasze przygotowania zaczęły się późno, ten zespół był robiony naprędce. Zgrania było bardzo mało. Sparingów przed sezonem zagraliśmy może trzy, a w okresie przygotowawczym powinno się ich zagrać dziewięć, dziesięć. Nie chcę szukać usprawiedliwienia, ale nasz zespół będzie w trakcie sezonu szukał cały czas siebie. Myślę, że w najbliższym spotkaniu w Bielsku-Białej zaprezentujemy już znacznie lepszą grę. Mamy nadzieję, że wszystko fajnie się poukłada, bo mamy duży potencjał, zespół jest ciekawy, tylko musimy to jeszcze pokazać na parkiecie. Na treningach nasza gra wygląda dobrze, ale na meczach jeszcze tego nie ma. Dużo błędów popełniliśmy w zagrywce, a bez zagrywki ciężko się gra, bo nie można ustawić taktyki pod grę blok-obrona.
Po porażce z KPS-em Kielce Tauron AZS Częstochowa zajmuje 9. lokatę w tabeli I ligi. Częstochowianie zgromadzili na razie na swoim koncie 3 punkty. Kolejne spotkanie akademicy rozegrają 13 października w Bielsku-Białej z tamtejszym BBTS-em. Na własnym parkiecie AZS zagra 20 października podejmując Gwardię Wrocław.

Tauron AZS Częstochowa – KPS Kielce 2:3 (18:25, 25:19, 22:25, 29:27, 10:15)

ZD