Jak nie z Effectorem to z kim? AZS jedzie do Kielc

azs czupryna

W środę (22.10) rozegrana zostanie już 5 kolejka rozgrywek PlusLigi. Siatkarze częstochowskiego AZS-u udają się na wyjazdowe spotkanie z Effectorem Kielce opromienieni sobotnią wygraną z Czarnymi Radom (3:0). – Wygrana z Radomiem ma dla nas bardzo duże znaczenie, bo może w końcu zawodnicy uwierzą, że te poty wylewane na treningach mają sens. Ta drużyna jest na początku swej drogi, ale ja w nią wierzę. Popełniamy jeszcze sporo błędów systemowych, ogromne rezerwy mamy także w elemencie zagrywki, jeśli to uda się poprawić to może być naprawdę dobry sezon – ocenia trener Akademików Marek Kardos.

Słowak podchodzi do jutrzejszego meczu z dużą asekuracją, ale po cichu liczy na kolejne zdobyte punkty. – Nie powiedziałbym, że jesteśmy faworytem tego meczu. Oni są podobną drużyną do nas, na własnym terenie też potrafią się bardzo dobrze zaprezentować. Z Politechniką przegrali dopiero po tie-breaku i grali naprawdę dobrze, szczególnie w obronie. Nam tacy rywale niespecjalnie leżą i trzeba zachować maksymalną koncentrację od samego początku. Z drugiej strony Effector wydaje się być w naszym zasięgu i jak wygrać na wyjeździe, to gdzie jeśli nie w Kielcach? – realnie ocenia najbliższego rywala. – Naszym celem jest dobra gra z meczu na mecz. Powiedziałem chłopakom, że mają w ogóle nie patrzeć na tabelę, tylko cieszyć się swoja grą. Podstawa to ciągłe podnoszenie poziomu gry i eliminacja błędów.

Wkrótce powinna wyjaśnić się także najbliższa przyszłość Michała Bąkiewicza. – Przed nim jeszcze jedna bardzo ważna wizyta u lekarza, po której będzie można coś wyrokować. Na razie nie wznawia treningów, bo wszystko zależne jest od tej konsultacji.

Zgodnie z oczekiwaniami sporym wzmocnieniem AZS-u okazał się środkowy z Białorusi Artur Udrys. –  Artur jest bardzo wyrazistą postacią tej drużyny. Jego warunki fizyczne i elastyczność w poruszaniu się po boisku sprawiają, że może być zawodnikiem wybitnym. Na tę chwilę jego najsłabszą stroną jest gra na bloku. Przypomina mi młodego Piotrka Nowakowskiego. Należy względem niego wykazać dużo cierpliwości, dać czas, zresztą dotyczy to wszystkich naszych zawodników – kończy Kardos.

Początek meczu w kieleckiej Hali Legionów w środę o godzinie 18.00.

Mariusz Rajek