Noworoczne przełamanie z Effectorem?

azs jedryka 1

O minionym roku siatkarze częstochowskiego AZS-u z pewnością będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Ostatnie ich mecze to niechlubna seria ośmiu porażek z rzędu, w większości bez ugrania choćby seta. Niezadowalające rezultaty utratą posady szkoleniowca przypłacił Marek Kardos, którego zastąpi Michał Bąkiewicz. Debiut w nowej roli niedawnemu przyjmującemu przypadnie w najbliższą niedzielę (04.01) w starciu z Effectorem Kielce.

Z jednej strony trudno znaleźć łatwiejszego rywala do trenerskiego debiutu, ale drugiej presji właśnie w takim meczu może być wyjątkowa. Osoby, którym dobro częstochowskiej siatkówki leży na sercu są znużone ciągłymi porażkami. Mimo, iż obecny sezon i tak trzeba już raczej spisać na straty, przerwanie tej fatalnej passy jest w tej chwili sprawą ambicjonalną. Jeśli częstochowianie nie poradzą sobie bowiem z kielczanami, trudno będzie znaleźć w PlusLidze drużynę (może z wyjątkiem Banimexu Będzin) słabszą od AZS-u. W pierwszym starciu, drużyna jeszcze pod wodzą Marka Kardosa wygrała na wyjeździe z Effectorem 3:0, ale wbrew pozorom mecz miał bardzo zacięty charakter (jeden z setów zakończył się rezultatem 39:37). Tabela ligowa ułożyła się w taki sposób, iż zwycięstwo może przesunąć Akademików aż o trzy pozycje w górę. Obecnie z 11 punktami plasują się na przedostatnim – 13. miejscu.

Początek niedzielnego meczu w Hali Sportowej Częstochowa wyznaczono na godzinę 18.00.

Mariusz Rajek