Dzisiaj spotkanie z kulturą Mongolii

zdjecie,600,240151,20120114,berlin-mongolska-jurta-w-sony-center

Dzisiaj (29.04) w Zespole Poklasztornym Parafii św. Zygmunta, ul. Krakowska 1a odbędzie się spotkanie z kulturą Mongolii. Zaczynamy od zwiedzania jurty (16.00), więc przyda nam się kilka informacji i wskazówek dotyczących domu mongolskiego koczownika. Na stepach Mongolii namioty te nazywane są ger. Zbudowane są z drewnianej kraty pełniącej rolę szkieletu, pokrytej wojłokiem i brezentową tkaniną. Dzięki takiej konstrukcji są w stanie dać odpowiednie schronienie zarówno przed palącym słońcem, jak i przed silnymi północnymi wiatrami oraz przeszywającym 40 stopniowym mrozem. Waga średniej wielkości jurty to 240 kg. Gdy przychodzi czas na przeprowadzkę do przenosin wystarczy jeden silny wielbłąd. Jurta jest dość wytrzymała – musi stawić opór silnym wiatrom stepowym. Podobno nie rozleci się nawet podczas trzęsienia ziemi. Osobliwością jurty jest też to, że może ona służyć jako zegar słoneczny. Promień słoneczny wpadając do jurty przez wierzchnie okno i pełzając po kratkach ściennych daje możliwość dość dokładnie określić godzinę.

Z powodu niewielkiej powierzchni wewnątrz namiotu, w jurtach obowiązuje ścisły obyczaj dotyczący miejsc, w których ustawia się łóżka, w których śpią poszczególni członkowie rodziny, a nawet kierunku, w którym należy obchodzić centralne palenisko. Wejście zawsze znajduje się od strony południowej, piec ustawiany jest na środku – część wschodnia należy do kobiet, zachodnia do mężczyzn.

Przebywając w jurcie nie powinno się  przy wejściu nadeptywać na próg, który stanowi symboliczną granicę między domostwem i światem obcym, gwizdać, zadeptywać ognia, polewać go wodą lub wrzucać do niego różne śmieci, ponieważ ogień jest uznawany za święty. Kiedy nadepnie się w jurcie komuś niechcący na nogę, należy podać mu rękę. Trzeba też pamiętać o tym, że wypada w jurcie poruszać się zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Idąc od drzwi, ruszyć należy w stronę lewą (zachodnią), a dopiero potem, zmierzając powtórnie do wyjścia, przejść przez część kobiecą (wschodnią). Przyjmując cokolwiek od Mongołów należy wyciągać obie ręce lub prawą ręką. Kiedy ktoś nas częstuje czymś do jedzenia należy skosztować chociaż odrobinę.

 

Po wizycie w jurcie czas na wykład o Mongolii ilustrowany slajdami. Dowiemy się o kulturze, najważniejszych świętach, obrzędach i uzyskamy podstawowe informacje potrzebne przy planowaniu podróży do tego egzotycznego dla nas kraju (17.00). O18.00 goście z Mongolii zaprezentują tradycyjne stroje i opowiedzą o mongolskich zwyczajach.

 

Warto też posłuchać wykładu na temat medycyny mongolskiej (19.00), która jest połączeniem medycyny tybetańskiej, chińskiej oraz mongolskich ludowych sposobów leczenia. Cieszy się ona coraz większą popularnością także w krajach zachodnich. Punktem wyjścia do rozpoczęcia leczenia jest postawienie odpowiedniej diagnozy. Europejczycy wykorzystują w tym celu specjalistyczną aparaturę, natomiast w tradycyjnej medycynie mongolskiej diagnozowanie chorób opiera się przede wszystkim na wnikliwym zbadaniu pulsu pacjenta. Najważniejszą metodą terapii jest ziołolecznictwo. Do przygotowania preparatów leczniczych stosuje się ponad dwa tysiące gatunków ziół i różnego rodzaju surowców organicznych bądź mineralnych.

 

O godz. 20.00 – coś dla podniebienia – wykład nt. kuchni mongolskiej i prezentacja tradycyjnych mongolskich potraw. Mongolskie jedzenie jest dobrze przystosowane do warunków klimatycznych i bazuje w znacznej części na produktach własnej wytwórczości głównie na produktach mlecznych. Najbardziej popularne są kumys, kefir, urum (gruby kożuch z gotowanego schładzanego mleka), suszony twaróg (aaruul), biały ser. Mongołowie dawniej mięso jedli głównie zimą, gotując go krótko na bardzo silnym ogniu, prawie bez soli, a także suszyli mięso na powietrzu pokrojone na długie kawałki. W Częstochowie popróbujemy pierogów z mięsem gotowanych w wodzie (buzy) i smażonych w głębokim tłuszczu (husiury), i wypijemy herbatę z solą (sute caj).  

 

Wieczór zakończymy o 21.00 koncertem pieśni mongolskich oraz pokazem tańca mongolskiego. Naród mongolski jest bardzo muzykalny i lubi śpiewać. Pieśni z reguły są jednogłosowe. Głównymi jej rodzajami są pieśni – tzw. uroczyste, o swobodniej rytmice i pieśni stepowe – szybkie i rytmiczne oraz eposy. Swoistym fenomenem jest rodzaj dwugłosowego gwizdu wykonanego solo – coś bardzo charakterystycznego – gardłowy gwizdo-śpiew.

 

Na koniec niespodzianka – losowanie wejściówek na koncert mongolskiej Grupy SEDAA, która wystąpi w Kościele św. Zygmunta 1 maja o godz. 21.00 w ramach głównego nurtu Festiwalu „Gaude Mater”.

 

Wstęp na wszystkie wydarzenia bezpłatny. Udział w warsztatach po wcześniejszych zapisach w ROK (ul. Ogińskiego 13a).

Organizatorzy: Stowarzyszenie Przyjaciół Gaude Mater i Regionalny Ośrodek Kultury. Współpraca: Ambasada Mongolii, Stowarzyszenie Polska-Mongolia, Parafia św. Zygmunta w Częstochowie.