Śmieci, parking i dług – ponure realia Częstochowy

Konferencja prasowa/Foto. radio Fiat

Wysokie opłaty za wywóz śmieci. Rozszerzenie strefy płatnego parkowania. Kredyt na 250 milionów złotych. To tylko kilka z wielu problemów z jakimi obecna administracja Częstochowy sobie nie radzi. Jednak grupa miejskich radnych postanowiła działać. Na zorganizowanej konferencji samorządowcy poinformowali mieszkańców o istniejących zaniedbaniach i zagrożeniach.

Odbywające się dzisiaj, 18 lutego, przed Urzędem Miasta Częstochowa spotkanie prasowe posłużyło jako platforma do nagłośnienia problemów, które obecna ekipa rządząca miastem nie potrafi – lub nie chce – rozwiązać. Pierwszym jest lekceważenie przez władze miejskie projektów pro-obywatelskie, o czym mówi przewodniczący koła Piotr Wrona.

Zapowiedziano również podjęcie kroków w związku z przyjęciem przez ratusz tzn. uchwały śmieciowej, co w konsekwencji sprawiło, że ceny za wywóz śmieci osób prywatnych wzrosły miejscami nawet o 300%. Działaniami tymi będzie zaskarżenie ustawy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, celem unieważnienia wprowadzonego przepisu.

Innym, być może najważniejszym problem poruszonym na konferencji była kwestia kredytu o wysokości dwustu pięćdziesięciu milionów złotych, który prezydent Krzysztof Matyjaszczyk zamierza wziąć w Europejskim Banku Inwestycyjnym – alarmuje radna Monika Pohorecka, przypominając jednocześnie, że prezydent Matyjaszczyk startował na urząd prezydenta mówiąc, że zadłużenie miasta to jedna z najgorszych i najbardziej nieodpowiedzialnych rzeczy.

Na koniec warto zaznaczyć, że jeśli kredyt zostanie wzięty, zadłużenie Częstochowy wzrośnie do ponad ośmiuset milionów złotych. Wtedy każdy z częstochowian będzie miał dług w wysokości mniej więcej czterech tysięcy.