W piątek 1 września 1939 roku, o godzinie 4:45 niemiecki pancernik „Schleswing-Holstein” wpłynął do Gdańska, gdzie rozpoczął ostrzał polskiej placówki wojskowej na Westerplatte. To wydarzenie uznaje się powszechnie za początek Kampanii Wrześniowej, a tym samym całej II Wojny Światowej. Dzisiaj obchodzimy 82. rocznicę rozpoczęcia tego, jak do tej pory, najkrwawszego konfliktu w dziejach ludzkości.

Historyczne tło wydarzeń, które doprowadziły do wybuchu wojny światowej przybliża Mariusz Grzyb z Muzeum Częstochowskiego: – Pierwszym powodem była przegrana Niemiec w I wojnie światowej, przegrana totalna i upokarzająca. Drugim to pojawienie się populisty i wybitnego mówcy Adolfa Hitlera, który ze swoimi nazistowskimi hasłami chciał przywrócić narodowi niemieckiemu dumę i wielkość. Trzecią przyczyną wybuchu wojny to podpisanie przeklętego sojuszu między dwoma totalitaryzmami, które wyrosły na nienawiści do siebie nawzajem, nazizmu w III Rzeszy i komunizmu w Związku Sowieckim. Wreszcie czwartą przyczyną była słabość samych Aliantów Zachodnich, którzy albo nie chcieli powtrzymać Niemiec siła, albo liczyli, na łut szczęścia w postaci wojny niemiecko-sowieckiej.

Polityka appeasmentu, czyli łagodzenia, zaspokajania, prowadzona m.in. przez premiera Wielkiej Brytanii Neville’a Chamberlaina, która doprowadziła do włączenia Austrii czy czeskiego Kraju Sudeckiego do III Rzeszy, okazała się być spektakularną katastrofą. Do dzisiaj pojawiają się tezy, jakoby było to celowe działanie Aliantów, które miało kosztem Polski, a nawet całej Europy Środkowej, przyspieszyć nieuniknioną wojnę III Rzeczy z ZSRS. Zdaniem częstochowskiego historyka teza ta, chociaż brzmi nieprawdopodobnie, może zawierać w sobie coś więcej, niż tylko ziarno prawdy, ponieważ w myśl powiedzenia Churchilla: w polityce nie ma przyjaciół, są tylko interesy, Brytyjczycy cynicznie wykorzystywali sojuszników do swoich celów. Nie mieli także skrupułów by do nich strzelać, co pokazuje zatopienie wielu francuskich okrętów, kiedy Francja podpisała akt kapitulacji względem Niemiec.

Jednak w tym świecie wielkiej polityki i jeszcze większych interesów nie należy zapominać o zwykłych żołnierzach, którzy 1 września starli się z niemieckimi oddziałami Wehrmachtu, także w Częstochowie, wśród których największymi bohaterami była 7 dywizja piechoty, która postawione przed nią zadanie: opóźnić przemarsz wojsk wroga, wykonały w najmniejszym calu. Częstochowianie opuścili swoje pozycje dopiero po wyraźnym rozkazie Dowódcy Armii Kraków generała Antoniego Szyllinga. Dywizja 7 odeszła z miasta jako niepokonana.

Wydarzenia II wojny światowej pokazują jednoznacznie, że posiadanie sojuszników daleko, a wrogów blisko, jest bardzo złym rozwiązaniem.

Corocznie, dla upamiętnienia rocznicy wybuchu II wojny światowej, na ruinach wieluńskiej fary odprawiana jest uroczysta Msza św. o godzinie 17:00. Dzisiejszej eucharystii przewodniczył będzie metropolita częstochowski abp Wacław Depo. Transmisja Mszy św. na antenie Radia Fiat.

Skip to content