Bezdomni zimą cierpią bardziej

Fot. ekai.pl

Według statystyk Komendy Głównej Policji w Warszawie, w ciągu ostatniego roku z powodu wychłodzenia organizmu zmarło 12 osób. Liczba ta nie jest duża, ale uświadamia, że wszystkie te istnienia można było ocalić.

Statystyki nie biorą pod uwagę osób, które z powodu braku dachu nad głową co roku cierpią w wyniku chłodu, a tych jest z pewnością dużo więcej. Zima to najgorszy czas dla bezdomnych, którzy bez naszej pomocy nie są w stanie sobie pomóc.

– Inna jest specyfika pracy latem, a inna zimą. W okresie zimowym skupiamy się na interwencjach, które są związane ze spadkiem temperatur. Latem z kolei, jeśli mamy do czynienia z upałami, staramy się też, aby nie doszło do udarów czy do innego typu nieprzyjemności zdrowotnych. Osoby bezdomne są poza schroniskami, przebywają w różnych pustostanach, przestrzeniach pod mostami, altankach działkowych, wiatach śmietnikowych oraz innych niestabilnych konstrukcjach. Staramy się tam do nich docierać, układać z nimi plan pomocy i na jego podstawie zmienić ich aktualną sytuację – mówił streetworker Jan Strączyński z fundacji „Agape”, pomagającej bezdomnym przez cały rok.

Do pomocy w okresie zimy (i nie tylko) włącza się też Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, zapewniając podstawowe potrzeby dla bezdomnych.

– Caritas Archidiecezji Częstochowskiej prowadzi dwa schroniska dla osób bezdomnych – jedno dla kobiet, drugie dla mężczyzn. Dodatkowo codziennie wydajemy ciepły posiłek dla osób potrzebujących, między innymi dla osób spoza ośrodka. Dodatkowo pozyskujemy produkty, które możemy przekazać bezdomnym, takie jak: czapki, skarpety czy żywność długoterminową. Nie brakuje też u nas pomocy duchowej – tłumaczyła Marta Cierpiał z Caritas Częstochowa.

W okresie jesienno-zimowym Straż Miejska w Częstochowie niemal każdego dnia przyjmuje zgłoszenia dotyczące osób bezdomnych przebywających w miejscach niemieszkalnych. Jak mówi rzecznik prasowy Artur Kucharski, strażnicy miejscy wiele razy spotkali się z sytuacjami, w których wystarczył jeden telefon, by uratować czyjeś życie.

– Strażnicy miejscy już od dwóch miesięcy, czyli od początku okresu jesiennego, kontrolują pustostany, altany, ogródki działkowe i zimne piwnice, czyli miejsca, gdzie mogą wieczorami i nocami gromadzić się osoby bezdomne. Nasi funkcjonariusze proponują pomoc, m.in. przez przewiezienie do ogrzewalni, bądź noclegowni, albo wskazanie innych miejsc, w których osoby bezdomne otrzymają pomoc, np. w postaci ciepłego jedzenia, ubioru, czy też możliwości kąpieli. Apelujemy do mieszkańców miasta, że jeśli widzą kogoś bezdomnego lub samotnego, narażonego na niskie temperatury, aby jak najszybciej poinformować służby mundurowe. Tylko szybka interwencja może taką osobę uratować przed poważnym wyziębieniem – zaznaczył Artur Kucharski.

Także częstochowscy policjanci włączają się w pomoc osobom bezdomnym. W tej sprawie zwrócił się do częstochowian Komendant Miejski Policji insp. Dariusz Atłasik.

Niezmiernie ważne jest, byśmy reagowali na krzywdę ludzką. Jeśli posiadamy wiedzę na temat miejsc, gdzie mogą przebywać osoby potrzebujące pomocy, możemy skontaktować się ze swoim dzielnicowym lub skorzystać z krajowej mapy zagrożeń bezpieczeństwa. Już w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia należy zadzwonić pod numer alarmowy. Nie bądźmy obojętni na los drugiego człowieka – apelował insp. Dariusz Atłasik.

Aby usprawnić pomoc osobom bezdomnym, od 1 listopada uruchomiono całodobową infolinię obsługiwaną przez służbę dyżurną Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego pod numerem 987. Ponadto dostępne są numery alarmowe: 112, 986 i 999.

BNO