Częstochowa chce przejąć tereny gminy Poczesna – czy gmina i powiat się zgodzą?

W programie najbliższej sesji Rady Miasta Częstochowy (4 grudnia) znajduje się punkt, który w ostatnich dniach wywołał sporo emocji. Chodzi o „Podjęcie uchwały w sprawie przystąpienia do procedury zmiany granic administracyjnych Gminy Miasta Częstochowy”. Jak można przeczytać w projekcie uchwały, miasto chciałoby przejąć od gminy Poczesna całości obrębów ewidencyjnych Brzezin Nowych, Kolonii Brzeziny Wielkie, Sobuczyny, Młynka oraz części obrębów Huty Starej A i Poczesnej. Tłumaczy to m.in. potrzebą zabezpieczenia długofalowych, zintegrowanych i odpowiedzialnych działań w zakresie gospodarki odpadami na rzecz mieszkańców Częstochowy oraz gmin sąsiednich, czyli zapewnieniem sobie pełnej kontroli i możliwości inwestycyjnych na wysypisku odpadów w Sobuczynie.

Na uciążliwość wysypiska w Sobuczynie, zarządzanego przez Częstochowskie Przedsiębiorstwo Komunalne, okoliczni mieszkańcy uskarżali się od lat – w powietrzu unosi się brudny pył, a przede wszystkim nieprzyjemny zapach. Stąd wrześniowa uchwała radnych z Poczesnej, którzy przeznaczyli tereny wokół wysypiska pod zieleń izolacyjną i zalesienia. A to z kolei skutecznie uniemożliwia dalszą rozbudowę instalacji odpadów. W odpowiedzi na te działania gminy, władze miasta Częstochowy chcą przejąć część jej terenu. W trakcie zwołanej w poniedziałek (1 grudnia) konferencji prasowej, prezydent miasta Krzysztof Matyjaszczyk jako główną przyczynę podjęcia takich rozwiązań podał chęć jak najlepszego wykorzystania potencjału rozwojowego Częstochowy przez wykorzystanie inwestycyjne tych terenów pod nowe zakłady pracy i firmy z różnych branż, które zapewnią nowe miejsca pracy. Niewątpliwie ważną jest też kwestia wysypiska w Sobuczynie i, jak to określił prezydent miasta, niezbyt dobrej współpracy z władzami gminy:
– To jest tak, że gdyby ta współpraca była lepsza, to być może udałoby się te cele osiągnąć bez konieczności wnioskowania i przyłączania tych terenów do naszego miasta. Natomiast fakt jest taki, że niestety CzPK nie może się rozwijać na tym terenie, unowocześniać swojego parku maszyn. To jest niezrozumiałe, bo przecież jeżeli Częstochowskie Przedsiębiorstwo Komunalne składa wniosek o to, aby wykorzystując pieniądze z Unii Europejskiej doprowadzić do hermetyzacji niektórych procesów, aby po prostu zapachy nie były emitowane na zewnątrz, aby nie drażniły najbliższych sąsiadów, a z drugiej strony jest blokowane tego typu rozwiązanie, no to przecież w ten sposób mieszkańcy sami sobie robią krzywdę. Bo zamiast wprowadzić nowocześniejsze technologie i zamiast mieć możliwość, że wszystko będzie się odbywało pod dachem z filtrami, z nowoczesnymi technologiami, no to dopuszczają do tego, żeby odbywało się to starymi metodami, takimi jakie były dopuszczalne jeszcze lata temu. No i niestety to wiąże się też z uciążliwością składowiska dla tych, którzy mieszkają najbliżej. My chcielibyśmy doprowadzić do tego, że wykorzystamy pieniądze z Unii Europejskiej na unowocześnienie wszystkich procesów i dodatkowo doprowadzimy też do tego, że zablokujemy wzrost cen odpadów dla mieszkańców naszego miasta, ale też dla mieszkańców całego subregionu północnego województwa śląskiego, dla tych, którzy dzisiaj wywożą swoje śmieci właśnie na instalację w Sobuczynie.

Miasto ma swoją wizję, nie do końca zgodną z tym czego oczekują mieszkańcy gminy Poczesna. Mają świadomość, że przyłączenie ich miejscowości do miasta wiąże się m.in. ze wzrostem podatków. Ponadto wiadomo, że Częstochowa z tytułu użytkowania wysypiska w Sobuczynie płaci na rzecz gminy Poczesna rocznie wielomilionowe kwoty. Bez wątpienia gmina nie będzie chciała pozbyć się takich wpływów do budżetu. Zarówno mieszkańcy, jak i władze gminy nie wierzą także w zapewnienia, że wysypisko w Sobuczynie nie będzie rozbudowywane, a jedynie unowocześniane. Stanowisko w sprawie planowanych działań miasta wobec gminy przedstawił wójt Artur Sosna:
– Po pierwsze, nikt z władz Częstochowy z nami się nie kontaktował, więc jest to dla nas zaskoczenie, że w piątek poszła taka informacja na Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta Częstochowy. Oczywiście odnosiliśmy się do tej sytuacji i byłem, jestem i będę za mieszkańcami i sprzeciwiamy się rozbudowie Częstochowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego. Myśmy wystosowali też do Pana Prezydenta pismo o niezgłaszanie tego do obrad Rady Miasta. Zdaję sobie sprawę z uciążliwości CzPK. Powiem krótko, mieszkańcy mają naprawdę dosyć już tego fetoru, który wydobywa się z wysypiska. Nie zgadzamy się i mieszkańcy myślę, że też nie zgadzają się na rozbudowę Częstochowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego.

Według władz miasta jakiekolwiek rozmowy z zainteresowanymi stronami można będzie podjąć dopiero po podjęciu przez Radę Miasta uchwały zobowiązującej prezydenta do przeprowadzenia procedury. Ale czy nie można było „po dżentelmeńsku” usiąść do stołu i porozmawiać? Wiemy, że od rozpoczęcia procedury do jej zakończenia jest długa droga, a samą decyzję o przyłączeniu terenów gminy do miasta podejmuje, zgodnie z Ustawą o samorządzie gminnym, Rada Ministrów po zapoznaniu się z całością wymaganej dokumentacji i opiniami każdej ze stron. W temacie przyłączenia części gminy Poczesna do miasta Częstochowa wypowiedzieć się będzie musiała również Rada Powiatu Częstochowskiego, bo przesunięcie granic gminy zmieni również granice powiatu. – Mam nadzieję, że wystarczy nam takiej dojrzałości politycznej, samorządowej, żebyśmy jeszcze zanim dokumenty popłyną do Warszawy usiedli, trzy strony tej sprawy, czyli gmina, powiat i miasto, i poważnie porozmawiali – powiedział w Poranku Radia Fiat starosta powiatu częstochowskiego Krzysztof Smela podkreślając także, że ewentualna zmiana będzie miała duży wpływ na powiat. – Uciekną nam mieszkańcy z powiatu, uciekną nam firmy z powiatu. Za tym idzie podatek PIT, podatek CIT. To może być kilka tysięcy ludzi, którzy przejdą do miasta. Czy dla miasta będzie to taki zastrzyk finansowy? Nie wiem. Przy takim budżecie dużym jak ma miasto. Nie wiem, czy tu chodzi w ogóle o budżet. Przeczytałem stanowisko miasta, no bo ono zostało uruchomione i jest tam wyartykułowane, o co chodzi. Wiem, że stanowisko władz gminy Poczesna, niezależnie kto jest wójtem i kto sprawuje władzę, jest zawsze takie samo, czyli “nie będziemy jakby pozwalać na dalsze zatruwanie, środowiska, poszerzanie tej strefy oddziaływania odpadów” i tak dalej, i tak dalej. I czy to będzie walka bij-zabij dwóch samorządów, a może powiatu trzeciego, tego sobie nie wyobrażam, bo to jest najgorsza rzecz, jaka by się mogła przydarzyć. Ja bym chciał, żeby na takim zabiegu nikt nie stracił. Jeśli miałby ktoś coś stracić, to myślę, że unikajmy tego typu, bo to wiadomo, że to nie są instalacje pożądane i nikt ich tak do końca nie chce. Jeśli przy okazji miałoby się stracić iluś mieszkańców, to na pewno sytuacja jest trudna.

Uchwała Rady Miasta w sprawie przystąpienia do procedury zmiany granic administracyjnych Gminy Miasta Częstochowy nie zatwierdza samej zmiany. Miasto ma czas na złożenie odpowiedniej dokumentacji do 31 marca 2026 roku, a następnie Rada Ministrów podejmuje ostateczną decyzję, która może wejść w życie od 1 stycznia 2027 roku. Czy zainteresowane strony będą dalej obstawać przy swoim, czy może dla dobra mieszkańców, a przecież to dla nich pracują, zasiądą do rozmów unikając eskalacji konfliktu? Przekonamy się zapewne za jakiś czas.

Projekt uchwały Rady Miasta

Oświadczenie Wójta Gminy Poczesna Artura Sosny:

Skip to content