Czy będzie likwidacja dwóch szkół z ZS im. Andersa?

Zespół Szkół im. gen. Władysława Andersa/fot. Radio Fiat

Likwidacja dwóch placówek oświatowych wchodzących w skład Zespołu Szkół im. Władysława Andersa w Częstochowie to główny temat ostatniej Nadzwyczajnej Sesji Rady Miasta. Mowa o Branżowej Szkole I Stopnia nr 2 oraz Technikum nr 4.

Na czwartkowej sesji wnioskowano o złożenie zażalenia na decyzję Śląskiego Kuratora Oświaty, który nie wyraził zgody na zamknięcie obu placówek. Uchwałę intencyjną w tej sprawie podjęto 17 grudnia ubiegłego roku w czasie zwołanej wówczas Sesji Rady Miasta. Jak mówi radny klubu Prawa i Sprawiedliwości Paweł Ruksza, przed debatą i głosowaniem radni opozycji mieli problem, aby rzetelnie zapoznać się z uzasadnieniem uchwały w sprawie zażalenia.

– Radni mieli debatować i uchwalić odwołanie od decyzji Kuratora, nie mając możliwości zapoznania się z tym postanowieniem. Radnym przedstawiono jednostronny obraz w postaci analizy tego postanowienia, wykonany przez Urząd Miasta. Jak można uchwalać odwołanie od pewnej decyzji, nie mając możliwości zapoznania się z tą decyzją? Klub PiS na samym początku poprosił o 15-minutową przerwę i przesłanie tych postanowień. Przy czym realnie na przeczytanie kilkustronicowych dokumentów mieliśmy zaledwie kilka minut – opisał radny Paweł Ruksza.

W czasie sesji przypomniano sytuację z 2015 roku, kiedy to Zespół Szkół im. Władysława Andersa został przeniesiony z ul. Legionów na ul. Targową, gdzie funkcjonuje do dziś. Wówczas miasto argumentowało to redukcją zbędnych kosztów, przy jednoczesnym zapewnieniu, że szkoła z pewnością nie zostanie zlikwidowana. Jak komentuje radny, wystarczyło sześć lat, by do sprawy podejść inaczej.

 – Kiedy radni dopytywali się, czy nie idzie to ku likwidacji Zespołu Szkół im. Władysława Andersa, wówczas wiceprezydent Ryszard Stefaniak twardo mówił, że miasto nie ma zamiaru likwidować tej szkoły, a wszystkie głosy wątpiące w to były nazywane wprowadzaniem w błąd opinii publicznej. Po paru latach okazało się, że to nie radni wprowadzali w błąd opinię publiczną, a wiceprezydent, który raz mówi tak, a raz zupełnie inaczej. Poza tym błędem było przeniesienie tej szkoły, co teraz tłumaczy się jej likwidacją. Jednym z argumentów jest fakt, iż w jednym budynku nie mogą funkcjonować dwie szkoły zawodowe o tym samym profilu. Czy przenosząc Zespół Szkół im. Andersa Urząd Miasta nie wiedział, że będą tam dwie jednostki o tym samym profilu, co teraz jest głównym powodem do jej likwidacji? – pytał radny klubu PiS.

Ponieważ nie ma możliwości prawnej, by w jednym zespole istniały dwa technika lub dwie szkoły branżowe, stąd zadecydowano o reorganizacji jej struktur. Zdaniem Urzędu Miasta taka chęć zmiany jest podyktowana m.in. kwestiami finansowymi i ma korzystnie wpływać na dalsze losy placówki.

– Porządek organizacyjny miał doprowadzić do tego, że szkoły te w najbliższym czasie będą lepiej się rozwijać. Pierwszy aspekt dotyczy organizacji i administracji, drugi – ekonomii. Dotyczy to nie tylko Zespołu Szkół im. Władysława Andersa, ale też Zespołu Szkół Mechaniczno-Elektryucznych, który ze względu na trwały zarząd jest prawdopodobnie jedną z najdroższych szkół zawodowych w Częstochowie. Zgodnie z szacunkami obie te szkoły będą kosztować ok. 6,2 mln zł. Koszt dopłat do jednego ucznia szacowany jest na ok. 10 tys. zł w przypadku ZS Mechaniczno-Elektrycznych i ok. 7 tys. zł w przypadku ZS im. Andersa. Szacuje się, że taka reorganizacja zmniejszy koszt do 3 tys. zł do 2022 roku na jednego ucznia – tłumaczył Rafał Piotrowski, naczelnik Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Częstochowy.

Chęć likwidacji szkoły już przed sześcioma laty przewidział inny radny, który przypomina rozmowę z prezydentem miasta z 19 marca 2015 roku.

– Przytaczając protokół obrad z IX Sesji: „Panie prezydencie, jedno pytanie, czy docelowo nie grozi nam połączenie tych szkół? Nie będzie likwidacji? Chcemy jasno usłyszeć. Prezydent wówczas odpowiedział: „Szanowni Państwo, my tej szkoły nie zamierzamy likwidować, my tych szkół nie łączymy”. Przewidziałem tę sytuację sześć lat temu. Mówimy nie dla likwidacji dobrych szkół w Częstochowie – odpowiedział jasno radny Piotr Wrona.

Na razie placówka nie zostanie zlikwidowana. Jednak wszystko zależeć będzie od odpowiedzi na zażalenie, jakie zostało wystosowane do Ministra Edukacji i Nauki na postanowienie Śląskiego Kuratora Oświaty.

BNO