Dom Księcia wciąż bez inwestora

Przetarg dotyczący sprzedaży Domu Księcia po raz drugi nie został rozstrzygnięty.

Budynek, mieszczący się przy al. Wolności w Częstochowie, nadal pozostaje bez inwestora. Jak podaje rzecznik Urzędu Miasta Włodzimierz Tutaj, nie było chętnych na udział w przetargu, a władze przymierzają się do ogłoszenia kolejnego.

– Dom Księcia nadal pozostaje terenem do potencjalnego zainwestowania. Być może zostanie ogłoszony kolejny przetarg na sprzedaż tej nieruchomości. Po ostatnim, nieudanym przetargu Kolegium Prezydenckie zdecydowało się na obniżenie kwoty i niewykluczone, że teraz zrobi to ponownie, by zachęcić potencjalnych kupców.

Jak się okazuje, nie wszyscy uważają ogłoszenie kolejnego przetargu za dobry pomysł. Zapytaliśmy kilku częstochowian, jaka jest ich opinia na ten temat.

– Jest to tak ważny budynek, że podejrzewam, że miasto stać na to, żeby coś z nim lub z niego zrobić, np. przestrzeń mieszkalną. Bo jeśli ktoś go kupi za przysłowiową złotówkę, to albo to zburzy, albo zrobi z tego hotel – mówi starsza częstochowianka. – Przy trzecim przetargu cena znacząco spadnie. Może i się to opłaci, bo z tego zrobiła się ruina, ale kto wie – dodaje mieszkaniec. – Oby wziął się za to ktoś mądry – ktoś, kto przywróci to do stanu używalności, szczególnie, że to piękna architektura i szkoda byłoby to stracić – mówi inna częstochowianka.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku Rada Miasta wydała zgodę na sprzedaż Domu Księcia. Cena wywoławcza pierwszego przetargu wynosiła ponad 10 mln zł, z kolei w drugim została obniżona do kwoty 9 mln 306 tys. zł. Na dotychczasowy brak inwestora mógł wpłynąć fakt, że Dom Księcia figuruje w wojewódzkiej ewidencji zabytków. Mimo to należy postawić pytanie, czy miasto rzeczywiście robi wszystko, by ocalić tego świadka historii i przywrócić mu dawną świetność?

MSI