Abp Depo w rocznicę wybuchu stanu wojennego: Historia ma służyć życiu człowieka i narodu

W czwartek 13 grudnia odbyły się w Częstochowie obchody upamiętniające 37. rocznicę wybuchu stanu wojennego. Rozpoczęła je Msza św. w intencji Ojczyzny i ofiar stanu wojennego w Kaplicy Cudownego Obrazu, którą odprawił abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski nawiązał do trudnych chwil i traumatycznych wydarzeń jakie miały miejsce 37 lat temu, akcentując aby z tamtych chwil wyciągać odpowiednie wnioski.

Wpisujemy w to dziękczynienie na wzór Maryi cały ten dramat 13 grudnia 1981 roku i następnych miesięcy i lat. Ponad 100 zabitych, 10 tys. uwięzionych, tysiące zmuszone do emigracji oraz zapaść gospodarczą związaną z kryzysem moralnym i znieprawieniem sumień Polaków po dzień dzisiejszy. Historia ma tylko wtedy sens, kiedy służy życiu człowieka i narodu – mówił w homilii metropolita częstochowski.

Po Mszy św. uczestnicy przemieścili się pod Park Jasnogórski, gdzie w al. Sienkiewicza zapalili znicze ustawione w kształcie krzyża. Obchody zakończyła modlitwa przy pomniku bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Następnie w siedzibie Regionu Solidarności przy ul. Łódzkiej odbyło się tradycyjne spotkanie okolicznościowe.

Operacja wprowadzenia stanu wojennego została dość dokładnie przygotowana na wiele miesięcy przed 13 grudnia 1981 roku. Prace studyjne w tej materii zainicjowano w sztabie generalnym Ludowego Wojska Polskiego jeszcze w październiku 1980 roku, a na początku listopada ówczesny minister spraw wewnętrznych wydał rozkaz przygotowania akcji pod kryptonimem „Wrzos”, której celem było internowanie około 13 tys. czołowych działaczy „Solidarności”. Władze komunistyczne jeszcze 12 grudnia przed północą rozpoczęły zatrzymywanie działaczy opozycji solidarnościowej. W ciągu kilku dni w 49 ośrodkach internowania umieszczono około 5 tys. osób. W ogromnej operacji policyjno-wojskowej użyto w sumie 70 tys. żołnierzy, 30 tys. milicjantów, 1750 czołgów, 1900 wozów bojowych i 9 tys. samochodów. Pacyfikacje działaczy „Solidarności” nie ominęły także Częstochowy.

Najbardziej powszechną formą oporu w pierwszych daniach stanu wojennego były strajki okupacyjne. Strajki okupacyjne były na ogół tłumione przez masowe wykorzystywanie wojskowo-milicyjnych grup szturmowych. W ten sposób spacyfikowano strajki między innymi w Stoczni gdańskiej, krakowskiej hucie im. Lenina, hucie w Katowicach oraz w FSC w Lublinie. Najbardziej dramatyczny przebieg miały strajki w kopalni „Wujek” w Katowicach, gdzie górnicy stawili czynny opór. W wyniku pacyfikacji „Wujka” zabito 9 górników i zraniono kilkunastu innych. Przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego wystąpiły Stany Zjednoczone i inne kraje zachodnie.

Stan wojenny zawieszono 31 grudnia 1982 roku, a zniesiono formalnie 22 lipca 1983 roku.

PNP