Kolędowanie jak serenada

Fot. Radio Fiat

Kończący się czas wspólnego kolędowania był okazją, aby zaśpiewać podopiecznym Zakładu Opieki Leczniczej Sióstr Magdalenek w Częstochowie. Najpiękniejsze polskie kolędy wykonali „kolędnicy” ze świetlicy „Nasza Przytań” z Witkowic.

Wśród wędrowców nie zabrakło anioła, turonia czy pasterzy, a nawet przewodnika z gitarą. Jak mówi Tomasz Kurpiarz, nauczyciel i koordynator koła wolontariatu w Zespole Szkół Specjalnych nr 28 w Częstochowie, kolędowanie to nieodłączny element tego miejsca.

– Spotykamy się w dość nietypowych okolicznościach, gdyż nasze kolędowanie wygląda tym roku nieco inaczej. Śpiewamy pod balkonem Zakładu Opieki Leczniczej Sióstr Magdalenek, gdzie nasza publika przygląda się nam z góry, by nie mieć z nami bezpośredniego kontaktu. Nasi artyści śpiewają kolędy tak, jak serenady, czyli spod balkonu.

Historia kolędowania pracowników świetlicy trwa już od 10 lat. Impulsem do jej powstania była chęć pomocy z dobroci serca, która trwa do teraz.

– Chcieliśmy pomóc dziewczynce z Pallotyńskiej Adopcji Serca z Rwandy, jednak potrzebowaliśmy na to środków. Poprzez chodzenie od domu do domu zbieraliśmy pieniądze, a jednocześnie dawaliśmy przedstawienie i śpiewaliśmy kolędy. Udało się jej pomóc. Teraz pomagamy innej dziewczynce z Wybrzeża Kości Słoniowej – mówił Andrzej Borkowski ze świetlicy „Nasza Przytań” z Witkowic.

Świetlica „Nasza Przystań” powstała dzięki staraniom Oddziału Stowarzyszenia Rodzin Katolickich przy parafii św. Stanisława BM w Witkowicach. To miejsce, do którego dzieci mogą przyjść, aby spokojnie odrobić lekcje, spędzić czas z rówieśnikami czy odpocząć. Jedną z charakterystycznych akcji organizowanych przez to miejsce jest właśnie bożonarodzeniowe kolędowanie.

BNO