Centralna Szkoła Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie po raz kolejny była organizatorem mobilnej akcji krwiodawstwa. Wydarzenie odbyło się w ubiegły wtorek i trwało od godziny 9 do 13 przy ulicy Sabinowskiej. Na miejsce przyjechał krwiobus oraz ambulans, które czekały na wszystkich chętnych do oddania krwi.

Krew jest bardzo istotna w ratowaniu życia oraz leczeniu. O tym dlaczego organizują tego typu akcję i jak ważne to jest mówi rzecznik częstochowskiej szkoły brygadier Dariusz Andryszkiewicz:

– Od wielu lat działa nasz Klub Honorowego Dawcy Krwi. Staramy się cyklicznie co trzy miesiące organizować takie akcje, po to, żeby tym bezcennym darem pomagać innym. Nasz zawód kojarzy się z ratowaniem, przeważnie z pożarów, z wypadków samochodowych, z zagrożeń miejscowych, które otaczają nas na co dzień. Angażujemy się również w krwiodawstwo. Krew jest lekiem, którego nie da się zastąpić. Podawana jest w stanach zagrożenia życia, a nowoczesne zabiegi operacyjne nie były by możliwe do wykonania, gdyby tej krwi nie było. Jedynym źródłem krwi są zdrowi ludzie, którzy rozumieją, że oddanie krwi to rodzaj posłannictwa. Cieszymy się, że tylu chętnych bierze udział w naszych akcjach. Na przestrzeni lat jest to kilkaset osób, a podczas jednego spotkania kilkadziesiąt. Mamy się czym szczycić. Robimy to bo chcemy pomagać innym. My jako ludzie młodzi, zdrowi mamy taką możliwość, ponieważ posiadamy ten cenny dar w sobie.

Należy pamiętać o zachowaniu szczególnych zasad przed oddaniem krwi. Trzeba m.in. ograniczyć palenie papierosów, nie wolno pić alkoholu i zażywać substancji psychoaktywnych. Emocje jakie towarzyszą oddaniu opisuje kadet Jacek Rakoczy z dziennego studium aspirantów:

– Samo uczucie oddawania krwi dla mnie to jest początkowy ból, który później przeradza się w coś przyjemnego. Moment wyciągnięcia igły z ręki to niezwykła satysfakcja, że ta krew pójdzie do kogoś kto jej potrzebuje. Po oddaniu krwi człowiek jest troszkę osłabiony, ale z czasem organizm się przyzwyczaja i czuję się nawet lepiej niż przed.

Trochę odwagi, to nic nie boli, a może uratować życie – zapewnia nas rzecznik.

-Nie pozostaje nic więcej jak tylko się odważyć. Wejść do tego autobusu, w którym przygotowane są fotele, gdzie w sposób bezbolesny można oddać krew. Wystarczy trochę wewnętrznego samozaparcia, a dalej wszystko pójdzie samo.

Kolejnej takiej akcji organizowanej przez Centralną Szkołę Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie można spodziewać się za około 3 miesiące.

KP