Pod koniec kwietnia dyskusję w mediach rozgrzały głosy na temat tego, jakoby pszczoła miodna została zdegradowana do roli gatunku, który zagraża polskiej bioróżnorodności, a dokładnie – populacji dzikich zapylaczy. Proponowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska Krajowy Plan Odbudowy Zasobów Przyrodniczych wywołał liczne kontrowersje. Choć resort nie określa pszczoły miodnej mianem szkodnika, to założenia wspomnianego planu niepokoją pszczelarzy, którzy jednogłośnie bronią tych szlachetnych owadów.

Wątpliwości, jakie budzi resortowy Plan Odbudowy Zasobów Przyrodniczych, przybliżył Andrzej Adamczyk, prezes Częstochowskiego Związku Pszczelarskiego:

Pszczoła miodna ma rzekomo podbierać pokarm z przyrody owadom wolnożyjącym. To jest jakiś absurd. Pierwszy raz o tym słyszymy. Nigdy do tej pory naukowcy o czymś takim nie mówili, nie zgłaszali takich problemów. Są jakieś badania, ale to są badania, które mówią o ewentualnych hipotezach, a nie dowodach naukowych, na których można budować coś takiego jak Krajowy Plan Odbudowy Zasobów Przyrodniczych, który ma perspektywę wieloletnią. To jest jakby najbardziej niepokojący aktualnie temat dla pszczelarzy. Jest tak zaproponowane, żeby wyprowadzić pszczoły miodne z obszarów Natura 2000, z parków krajobrazowych i narodowych. Wszyscy są z jej obecności zadowoleni. To jest bardzo wartościowy owad dla całego ekosystemu.

Jak podkreślił prezes Adamczyk, edukacja na temat pożyteczności pszczoły miodnej wciąż jest bardzo ważna. Prowadzona jest na przede wszystkim na szczeblu lokalnym, choć dobry przykład powinien płynąć również “z góry”:

Wszyscy pszczelarze na terenie całego kraju robią naprawdę wielką robotę prowadząc wiele różnych zajęć edukacyjnych zarówno dla pszczelarzy, jak i dla dzieci. W zeszłym roku w naszym regionie przeprowadziliśmy kilkanaście zajęć edukacyjnych. Staramy się budować tę świadomość wartości pszczoły w przyrodzie. Natomiast tego nie robi się centralnie. O tym się nie mówi, nawet w resorcie. Natomiast mówi się o tym, że pszczoła zagraża bioróżnorodności. Obawiamy się, że ten przekaz idący z góry może być silniejszy i siać zamęt – zupełnie niepotrzebny i nieprawdziwy. To jest coś strasznego i miejmy nadzieję, że ludzie nie dadzą się zbałamucić i będą mieć w świadomości to, że pszczoła jest bardzo potrzebna i absolutnie nie zagraża bioróżnorodności.

Poza wzbogacaniem własnej wiedzy na temat roli pszczoły miodnej w środowisku naturalnym, każdy może za pośrednictwem codziennych wyborów przyczynić się do poprawy warunków bytowych tych unikalnych owadów:

Nawet rośliny posadzone na balkonie mają znaczenie. Jeśli one są takie przyjazne pszczołom – to np. facelia czy kocimiętka – są źródłem pokarmu dla pszczoły i innych zapylaczy. W skali makro zwróciłbym uwagę na ograniczenie używania wszelkiego rodzaju chemii, nawet tej, którą używamy w gospodarstwie domowym, w ogródkach działkowych, już nie mówię o tych w rolnictwie. Korzystajmy z nich tylko w razie konieczności. Jeśli bierzemy chociażby płyn do WC to patrzmy, ile trzeba tego użyć. Więc ograniczmy chemię, sprzyjajmy pszczołom i kupujmy polski miód. To nie tylko wspiera pszczelarzy, jakby buduje ich hobby, ale też wspiera pszczelarstwo polskie.

O właściwościach prozdrowotnych miodu można mówić długo. Najważniejsze fakty dotyczące płynnego, pszczelarskiego złota przedstawiła dietetyk Monika Przystalska:

Powinniśmy po miód sięgać i mówię to jako córka pszczelarza. Miód ma ogrom właściwości: immunostymulujące, wspomagające układ odpornościowy, poprawiające tempo przemiany materii, regulujące metabolizm, pracę jelitową. Ma działanie bakteriobójcze, bakteriostatyczne, pierwotniakobójcze. Wspiera nawet układ hormonalny. Mamy w nim substancje mineralne, witaminy. Pinocembryna to związek zawarty w miodzie, który jest teraz poddawany badaniom, dlatego że ma ogromne właściwości zwiększające kognitywność mózgu. Jest sporo badań, które wykazują ochronę przeciwneurodegeneracyjną w chorobach Alzheimera.

Zbilansowana dieta nierozerwalnie wiąże się z umiarem. Choć miód bez dwóch zdań zasługuje na uwagę, należy pamiętać o najczęściej popełnianych błędach żywieniowych:

Pamiętajmy, że miód to też jest cukier. Jeżeli ja sobie rozrobię wodę z miodem i będę ją piła cały dzień, to jest to podjadanie. Szukajmy pasiek lokalnych. Nie jestem zwolenniczką kupowania miodów przemysłowych. Dałabym dwa razy więcej środków, ale jeżeli sprzedaje mi go pszczelarz lokalny, to miód jest złotem. Popatrzmy też na inne wyroby pszczele – mleczko, wosk, propolis, kit. Mają ogrom właściwości leczniczych. Mój tato, który został po prostu niezliczoną liczbę razy użądlony przez pszczoły, praktycznie nie choruje. Ja nie pamiętam, kiedy brałam antybiotyk. My szukamy syropów na bazie miodu, a nie spożywamy miodu w czystej postaci. Pierzga pszczela, pyłek pszczeli, mleczko. Szukajmy produktów, które powstają typowo z wytworów pracy pszczelej. To się zawsze zdrowotnie opłaci.

Poza pszczołą miodną, w przyrodzie występują inne dzikie gatunki owadów zapylających – należą do nich np. trzmiele. Gdy mówimy o owadach w paski, nie sposób zapomnieć o gatunkach inwazyjnych, takich jak szerszenie. W porównaniu do pszczół, owady z rodziny osowatych mogą stanowić zagrożenie nie tylko dla innych zwierząt, ale również dla ludzi. Wraz z nadejściem cieplejszych dni, w całym kraju można odnotować większą liczbę aktywnych owadów błonkoskrzydłych. Więcej o tym, jak postępować w przypadku zaobserwowania w pobliżu gniazda gatunku inwazyjnego, a także jak zachowywać się w przypadku ukąszenia, powiedział mł. bryg. Paweł Liszaj, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie:

Strażacy przypominają, że nie każde gniazdo wymaga natychmiastowego usunięcia, a najważniejsze jest zachowanie bezpieczeństwa i unikanie samodzielnych, ryzykownych, niepotrzebnych działań. Jak należy się zachować w przypadku takich gniazd? Nie podchodzimy do niego, nie wykonujemy gwałtownych ruchów. Nie próbujemy samodzielnie usuwać ani niszczyć gniazda ogniem, wodą czy innymi środkami chemicznymi. Nie uderzamy w gniazdo. Owady mogą stać się wówczas agresywne. Zachowujemy szczególną ostrożność w obecności dzieci, osób starszych oraz osób uczulonych. W przypadku użądlenia i wystąpienia duszności, obrzęku lub reakcji alergicznej należy niezwłocznie wezwać pomoc medyczną pod numerem telefonu 112. W Polsce działania związane z usuwaniem gniazd prowadzą firmy dezynsekcyjne. Państwowa i ochotnicza straż pożarna interweniuje tylko wtedy, gdy gniazdo stwarza bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia i znajduje się np. w szkole, przedszkolu lub szpitalu. W pozostałych przypadkach usunięcie gniazda należy do właściciela nieruchomości i wymaga kontaktu z wyspecjalizowaną firmą.

W związku z trwającymi pracami nad Krajowym Planem Odbudowy Zasobów Przyrodniczych, środowiska pszczelarskie w całej Polsce głośno wyrażają swoje obawy. Pismo do Ministerstwa Klimatu i Środowiska skierował Polski Związek Pszczelarzy. List otwarty w tej samej sprawie wystosował również Częstochowski Związek Pszczelarski. Warto pamiętać, że od dobrobytu pszczoły miodnej zależy nie tylko produkcja cennych produktów pszczelich, ale także lokalna roślinność i uprawy rolne. To z kolei przypomina, że bez zdrowych i bezpiecznych zapylaczy nie ma bezpieczeństwa żywnościowego.

Skip to content