Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych

źródło fot.: BP KEP

12 maja obchodzimy Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych. Dzień ten został ustanowiony przez Międzynarodową Radę Pielęgniarek na kongresie w Meksyku w 1973 roku.

Wybrano wówczas 12 maja, ponieważ na ten dzień przypada rocznica urodzin Florence Nightingale, prekursorki nowoczesnego pielęgniarstwa. Florence jako pierwsza zdefiniowała metody i sposoby pielęgnacji chorych i poszkodowanych. W 1859 roku wydała pierwszy podręcznik pielęgniarstwa a rok później, w 1860, przy Szpitalu św. Tomasza w Londynie założyła pierwszą szkołę dla pielęgniarek. W 1907 roku, jako pierwsza kobieta w historii została udekorowana brytyjskim Orderem Zasługi, a w 1912 roku Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża ustanowił medal jej imienia, który do dzisiaj jest prestiżowym odznaczenie, przyznawanym najbardziej zasłużonym pielęgniarkom i położnym.

A jak Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych obchodzony jest w Polsce? Zapytaliśmy o to Barbarę Płazę, przewodniczącą Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Częstochowie

Świętowaliśmy ten dzień poprzez spotkania czy to w teatrze, czy to w filharmonii. Mieliśmy wtedy sposobność do uhonorowania naszych koleżanek, które zasłużyły się w swej codziennej pracy.

Iwona Borchulska, rzecznik prasowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych opowiedziała nam o trudach pracy pielęgniarek, których jako pacjenci lub odwiedzający często nie zauważamy:

Jesteśmy kobietami, które pracują w systemie pracy zmianowej, na noce, w święta – i to jest pierwsze obciążenie. Poza tym, w systemie 12-godzinnym, bo nam ten system zafundowano jak zaczęło brakować pielęgniarek. Pracujemy z pacjentami, pacjenci są coraz starsi, więc wymagający coraz większego nakładu naszej pracy. A my też jesteśmy w tej samej populacji coraz starsze, więc nie mamy sił na to, żeby w takim natężeniu przy tych starszych pacjentach pracować. Oprócz pracy to jeszcze jest odpowiedzialność – nie można się pomylić. To jest ogromna wiedza farmakologiczna, pielęgniarska, laboratoryjna. To wszystko składa się w jedną, wielką medycynę.

Barbara Płaza dzieli się z nami swoimi refleksjami na temat satysfakcji, jaką czerpie pracując w zawodzie pielęgniarki:

Każdy musi mieć to powołanie w sobie. Mając powołanie wykonujemy ten piękny, ale jakże trudny i odpowiedzialny zawód. […] Mogę powiedzieć, że naprawdę przynosi on ogromną satysfakcję. Panie położne są od momentu narodzin, od początku życia. My sprawujemy opiekę na każdym etapie życia człowieka. […] Każdy etap życia niesie swoje potrzeby. Daje to ogromną satysfakcję kiedy możemy pomóc pacjentowi, kiedy możemy ulżyć w chorobie, w cierpieniu. Kiedy widzimy, że pacjent zdrowieje. Kiedy słyszymy dobre słowo, „dziękuję”… naprawdę, daje to ogromną satysfakcję.

Iwona Borchulska również mówi o pięknie pracy pielęgniarki. Zwraca jednak uwagę, że w Polsce wciąż brakuje odpowiednich warunków, by przyciągnąć do tego zawodu młode kadry.

Nie ma chyba lepszej pracy, bardziej dla człowieka bliskiej niż praca z drugim człowiekiem i pomaganie mu. Tylko żeby to robić dobrze, bez krzywdy pacjentowi, to trzeba mieć warunki pracy. Zawód oczywiście jest piękny i warto go wykonywać. Niech w końcu powstanie mechanizm, żeby do tego zawodu przychodziła młodzież, a nie wyjeżdżała za granicę.

Korzystając z okazji, Barbara Plaza z częstochowskiej Rady Pielęgniarek i Położnych chciała złożyć życzenia swoim koleżankom i kolegom z okazji ich dzisiejszego święta:

Życzę wszystkim dużo, dużo zdrowia. Cierpliwości, jak najszybszego powrotu do normalności i do spotkania w tym normalnym, spokojnym, radosnym czasie. Życzę również wszystkim wytrwałości i tej przede wszystkim cierpliwości.

Nasza redakcja również dołącza się do tych pięknych życzeń.

RG