Przejście na własną odpowiedzialność!

Stary Browar/Foto. Radio Fiat

Miesiąc temu dziennikarze Radia Fiat zainteresowali się tematem starego browaru „Kmicic”, który chociaż wpisany na listę zabytków, stoi opustoszały i rozpada się z dnia na dzień. Opłakany stan budynku i jakość samych ostrzeżeń sprawia wrażenie, że tajemniczy inwestor zrobił to wszystko po to, by nie odpowiadać karnie za wypadek bądź śmierć przypadkowych przechodniów. Wszak ostrzeżenie zostało wywieszone.

Mirosław Rymer, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Katowicach przytacza rzeczywisty obraz, w jakim znajduje się chroniony kompleks, a jest on bardzo pesymistyczny. Właściciel jak do tej pory ignorował zalecenia oraz nakazy urzędników, pozwalając kompleksowi ulegać zniszczeniu.

Właściciel kompleksu zdecydował się ostrzec wszystkich przed potencjalnym zawaleniem się budowli. Jednak środki zaradcze ograniczają się do kilku kartek z wydrukowanym „Uwaga! Grozi zawaleniem!”, cienką taśmą przyklejoną do ściany budowli oraz dwoma małymi tabliczkami… wywieszonymi kilka metrów nad głowami przechodniów. Według Pawła Matyi z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego dla Miasta Częstochowa, te oznakowania są na chwilę obecną wystarczające, ponieważ nie została podjęta jeszcze żadna decyzja w sprawie kompleksu. Póki co ostrzeżenia mają charakter prywatny, tzn. ich wygląd i jakość zależą tylko od woli właściciela budowli. Dopiero do inspekcji powstaną realne wyznaczniki tego, jak należy ogrodzić teren.

Wygląda więc na to, że inspektorat dopiero po zainteresowaniu się sprawą browaru przez Radio Fiat postanowił zaplanować przeprowadzenie właściwej kontroli. Sprawa jest więc dalej rozwojowa, a jej kolejne etapy będziemy prezentować na bieżąco. Na koniec warto się zastanowić, czy kurczowe trzymanie się litery prawa i przepisów, bez uwzględnienia logiki oraz zdrowego rozsądku, jest słusznym podejściem.

 

Tagged with