Niskie temperatury i już pojawiające się opady śniegu powodują, że planując o tej porze roku górskie wędrówki, trzeba się do nich odpowiednio przygotować – o tym przypomina Elżbieta Słoboda, ratownik górski z Grupy Bieszczadzkiej GOPR:
– Na pewno zdecydowanie lepiej się trzeba przygotować niż chodząc, spacerując w lecie, bo tutaj już warunki zimowe to wiadomo. Nasze góry też są specyficzne pod tym kątem, że te odległości czasami są dość długie od miejsca, gdzie są jakieś domy, gdzie jest jakieś schronisko do kolejnego miejsca. Więc przechodząc taki szlak wiadomo, że w plecaku warto mieć ze sobą dodatkowo ciepłą odzież, coś ciepłego do picia, coś do zjedzenia. Warto też wyruszając sprawdzić odpowiednie komunikaty, które zresztą też na stronie GOPR się pojawiają, mówię tutaj przede wszystkim o komunikatach lawinowych.
Ważne jest to, aby w tym czasie unikać samotnych wędrówek i mieć ze sobą naładowany telefon, najlepiej z zainstalowaną aplikacją ‘ratunek’:
– Faktycznie bardzo się przydaje w takiej sytuacji, w której zresztą niejednokrotnie się zdarzają, że w przypadku nagłego załamania pogody osłabniemy i np. nie jesteśmy w stanie kontynuować wędrówki, a pogoda jest taka, że nic nie widać i na dobrą sprawę to nie wiemy, gdzie mamy iść. Ta aplikacja Ratunek, jej uruchomienie powoduje to, że na ekranach wszystkich dyżurek, w Polsce górskich dyżurek oczywiście, pojawia się sygnał nadany SOS z dokładną lokalizacją i mogą do niej szybciej dotrzeć, bo po prostu wiedzą, gdzie są. Tylko wtedy też trzeba pamiętać, że już z tego miejsca się nie ruszamy.
Warto pamiętać także numer telefonu alarmowego GOPR. To 985 lub 601 100 300.
Radio VIA Rzeszów/KKO
Fot. Wojciech Grzedzinski / Źródło: www.goprjura.pl
