Raków Częstochowa przegrał na wyjeździe 1:2 z Piastem Gliwice. Gola dla naszego zespołu zdobył Felicio Brown Forbes.

Choć piątkowe (20.09) starcie rozpoczęło się od ataków gospodarzy, to Czerwono – Niebiescy wyszli na prowadzenie w 6. minucie. Akcję rozpoczął Michał Skóraś, wypuścił do przodu Miłosza Szczepańskiego, a ten wystawił futbolówkę do Felicio Brown Forbesa. Kostarykańczyk z najbliższej odległości skierował piłkę do bramki, wyprowadzając Raków na prowadzenie. Dla napastnika było to czwarte trafienie w obecnym sezonie. Spotkanie od razu się zaostrzyło, a sędzia był zmuszony do pokazania żółtych kartek. W ciągu kilku następnych minut oba zespoły zagęściły grę, a piłka utknęła w środkowej części boiska. Impas próbował przerwać w 23. minucie dobrą akcją Sebastian Musiolik. Jego rajd przerwali jednak defensorzy Piasta. Czujny w bramce Rakowa pozostawał Michał Gliwa, kiedy pewnie interweniował po szarży Jorge Felixa. W odpowiedzi mocno, ale niecelnie uderzył Petr Schwarz. W 34. minucie swoją obecność na boisku zaznaczył także Daniel Bartl. Czech ruszył do przodu, minął czterech rywali, a przez piątego został sfaulowany. Po rzucie wolnym uderzał Szczepański, ale nie trafił w światło bramki. Mistrz Polski zaczął odpowiadać przed końcem pierwszej połowy. W 36. minucie celności brakło Tomowi Hateleyowi. Kilka minut później strzelał Piotr Parzyszek. Tylko kapitalna parada Michała Gliwy uchroniła naszą drużynę od straty wyrównującego gola. Po chwili nasz bramkarz kolejny raz się wykazał, chwytając mocne uderzenie Tomasza Jodłowca. Dzięki temu podopieczni trenera Marka Papszuna schodzili na przerwę z prowadzeniem. Druga część meczu rozpoczęła się podobnie jak pierwsza. Atakowali gospodarze, a to nasz zespół był bliżej gola. W 54. po akcji Szczepańskiego w poprzeczkę uderzył Bartl. Po chwili to właśnie “Miły” stanął przed szansą na podwyższenie prowadzenia — Frantisek Plach odprowadził piłkę poza boisko. Czech w 59. minucie ponownie zagroził bramce Piasta, kąśliwie uderzając. Golkiper gliwiczan z trudem zbił futbolówkę na korner. Swojej szansy z dystansu szukał także Skóraś. Młodzieżowiec posłał piłkę tuż obok prawego słupka. W 71. minucie blisko zdobycia drugiego gola był Jarosław Jach. Nasz stoper dopadł do piłki dogranej przez Petra Schwarza, ale był w tej sytuacji niecelny. W 78. minucie sprawy skomplikowały się dla naszego zespołu. Po interwencji systemu VAR sędzia Wojciech Myć podyktował rzut karny dla Piasta, a Igor Sapała został ukarany czerwoną kartką za interwencję ręką w “szesnastce”. Stały fragment gry na bramkę zamienił Jorge Felix. Dwie minuty później gospodarze wyszli na prowadzenie. Po indywidualnej akcji Tuszyńskiego zakotłowało się w naszym polu karnym. Nieszczęśliwie piłkę do własnej bramki skierował Michał Skóraś. Częstochowianie walczyli o remis. Zza pola karnego strzelał Petr Schwarz. Potem nasza drużyna miała serię rzutów rożnych, po której było blisko wyrównującego trafienia. Trener Marek Papszun reagował na boiskowe wydarzenia, wprowadzając na boisko Aleksnadara Koleva, Rusłana Babenko i Andrija Lukovicia. Ostatecznie, choć do ostatniego gwizdka ważyły się losy tego spotkania, trzy punkty do swojego dorobku dopisali gospodarze.

W następnej kolejce Czerwono – Niebiescy zmierzą się z Wisłą Płock. To spotkanie zaplanowano na sobotę, 28 września, na godzinę 15:00.

źródło: rakow.com

 

czestochowskie24

Polityka prywatności: Redakcja czestochowskie24.pl zastrzega wszelkie prawa do portalu. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego czestochowskie24.pl wyłącznie do użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie zawartości niniejszego portalu lub jej sprzedaż (także framing i in. podobne metody), są bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji zabronione i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji - będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.