Sentyment i trendy – kolejna Melomania za nami

W częstochowskiej Konduktorowni po raz kolejny zjawili się miłośnicy dobrej muzyki, melomani i kolekcjonerzy. Unikatowe winyle, a nawet kasety magnetofonowe to dziś, jak twierdzą organizatorzy, nie tylko powrót do dawnych czasów i podróż sentymentalna, ale także panujący trend, który przyciąga także młodzież. Z każdą kolejną odsłoną Melomanii zauważają wzrost zainteresowania i coraz niższy wiek poszukiwaczy muzycznych skarbów. O swojej kolekcji opowiada Marek Miksza, jeden z wystawców:

– Trzeba dużo jeździć, żeby to uzbierać. Jeżdżę po całej Europie. Polska pod tym względem odpada. Jeżdżę głównie na giełdy do Holandii i Niemiec. Robię to od trzydziestu lat. Pamiętam swojego pierwszego winyla. To był 81′ rok. Kupiłem wtedy Genesis. Przeznaczyłem na niego pół swojej wypłaty.

Marek Miksza podkreśla, że winylomania ogarnia nie tylko tych, którzy lubią wracać wspomnieniami do muzyki swojej młodości, ale także tych coraz młodszych, którzy nie mogli wychować się na muzyce Pink Floyd czy Led Zeppelin:

– Prowadzę sklep z płytami w Łodzi. Obserwuję to i od dwudziestu lat wróciłem do winyli. Praktycznie z roku na rok to zainteresowanie rośnie. Jak na razie nie narzekamy. Oby tak dalej. Wydaje mi się, że to trochę sentyment, a poza tym także moda. Jakaś moda zapanowała. Bo zainteresowani są także młodzi ludzie, a to już przecież nie jest sentyment. Dla młodych ludzi to coś innego, nie można tego ściągnąć z Internetu, trzeba mieć fizycznie tę płytę u siebie. A to są płyty z duszą.

Melomania to impreza cykliczna, kolejna giełda już 28 maja w OKF Iluzja.

SW

Tagged with