Sprawa „Mafii śmieciowej” w częstochowskim sądzie

Źródło fot.: Częstochowski Alarm Smogowy

To będzie jedna z większych spraw w częstochowskim wymiarze sprawiedliwości – mówi Dominik Bogacz, sędzia pełniący funkcję rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Częstochowie. 15 stycznia do wspomnianego Sądu wpłynął akt oskarżenia skierowany przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w sprawie tzw. mafii śmieciowej.

Akt dotyczy 30 osób, oskarżonych o szereg przestępstw dotyczących nielegalnego obrotu odpadami niebezpiecznymi. Jak mówi sędzia, akta sprawy liczą 179 tomów, sam akt oskarżenia – 666 stron, a oskarżonym przedstawiono łącznie 198 zarzutów.

– Najpoważniejsze zarzuty dotyczą zbrodni zagrożonej karą do 15 lat pozbawienia wolności. Oprócz tego są oszustwa, przestępstwa przeciwko środowisku, przestępstwa przeciwko dokumentom, a także pranie brudnych pieniędzy. 20 stycznia br. został wylosowany sędzia referent do prowadzenia tej sprawy, który podejmie dalsze kroki. Spośród 30 oskarżonych dwóch jest w tej chwili zatrzymanych – tłumaczył Dominik Bogacz, sędzia Sądu Okręgowego w Częstochowie.

Akt oskarżenia, jaki wpłynął do częstochowskiego Sądu Okręgowego, dotyczy m.in. ujawnienia w hali przy ul. Filomatów w maju 2018 roku beczek i pojemników typu mauzer ze skrajnie niebezpiecznymi odpadami. Do dziś niebezpieczne chemikalia nie zostały usunięte. Zdaniem Huberta Pietrzaka z Częstochowskiego Alarmu Smogowego, który pierwszy informował o niebezpiecznym składowisku, winę za taki stan rzeczy ponoszą władze Częstochowy, które mogłyby niebezpieczne środki zutylizować, pozyskując dofinansowanie.

– Zagrożenie jest olbrzymie. Ważną informacją jest, że Prawo o odpadach wyraźnie wskazuje w art. 26 a, że to właśnie prezydent miasta, na którego terenie znajduje się tego typu nielegalne składowisko, jest zobowiązany do podjęcia działań skutkujących usunięciem zagrożenia.

W Częstochowie są cztery lokalizacje, w których znajdują się podobnie niebezpieczne odpady. Według biegłych koszt ich utylizacji może sięgnąć 60 mln zł. Jest to niemal dwa razy więcej, niż przewidywany w budżecie miasta deficyt na 2021 rok, wynoszący ok. 37 mln zł. Obecnie czekamy na odpowiedź ze strony Urzędu Miasta Częstochowy, jakie działania w sprawie utylizacji są lub będą podejmowane.

BNO