dzień strażaka

W Centralnej Szkole Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie obchodzono Dzień Strażaka.

Kościół Katolicki wspominał Św. Floriana, który jest patronem strażaków. W częstochowskiej szkole pożarniczej odbyły się obchody ich święta. Tuż przed uroczystościami z Młodszym Brygadierem Dariuszem Andryszkiewiczem rozmawiał nasz reporter.

Raz w roku strażacy mają swoje święto. Oczywiście jesteśmy gotowi do akcji, ale ten jeden dzień strażacy świętują uroczyście – powiedział Andryszkiewicz.

Rzecznik prasowy pracujący w Centralnej Szkole Państwowej Straży Pożarniczej podkreślał jak ważny jest zawód strażaka i to, by ci ciężko pracujący ludzie mieli swoje święto.

– 365 dni w roku strażacy są w pełnej gotowości dla społeczeństwa, dla ludzi. Ten jeden dzień w roku wydaje mi się, że warto oddać im cześć. My tutaj spotykamy się również ze swoimi starszymi kolegami. Często będącymi już na emeryturze. Więź strażacka jest bardzo silna. Przychodząc na służbę jest się na niej 24 godziny, także straż to nie jest tylko praca, to jest druga rodzina, pasja i ważna część życia – oznajmił Andryszkiewicz.

Szkoła w Częstochowie jest jedną z czterech elitarnych uczelni w naszym kraju dla strażaków zawodowych. W Warszawie znajduje się placówka oficerska. W Krakowie i Poznaniu, podobnie jak u nas, szkolą na poziomie aspiranckim.

W szkole odbywa się zawsze kilka kursów, natomiast działalnością statutową jest kształcenie dziennego studium aspirantów i mogę powiedzieć, że w tym okresie, w którym teraz jesteśmy, to przymierzamy się do naboru nowego. Cieszy się on olbrzymim powodzeniem, bo jest ok. 10. kandydatów na jedno miejsce. Ci, którzy skończą szkołę to prawdziwa elita, która może podpisywać się pod wyrażeniem ”profesjonalizm straży pożarnej”, który później buduje to najwyższe zaufanie społeczne – dodał Młodszy Brygadier.

Trzeba przyznać, że zawód strażaka nie należy do tych najłatwiejszych. Ich codzienna praca to w końcu ”igranie z ogniem”, a mówiąc już zupełnie poważnie, ci zawodowcy często ryzykują własnym życiem, by ratować innych. Na pewno aspirujące do tej pracy osoby muszą mieć silną psychikę, gdyż obrazki, które oglądają na co dzień nie nalezą do przyjemnych.

Co skłania młodych ludzi do tego, by podjąć ten zawód, mimo tak wielu trudności? Zapytaliśmy o to jednego z uczniów częstochowskiej szkoły, który naukę rozpoczął we wrześniu 2015 roku.

Nauka w tej szkole to było moje marzenie. Zawsze chciałem zostać strażakiem. Zawsze chciałem pomagać innym. W tych czasach to również bardzo bezpieczna praca pod względem zarobkowym. Strażacy ryzykują życie, ale kierowca zawodowy, który jeździ samochodem również ryzykuje. Nie patrze pod tym kontem, bo wychodząc na ulicę też może nam się coś stać. Chęć pomagania innym jest silniejsza i myślę, że to też zaważyło – opowiedział nam aspirujący na strażaka uczeń.

Przypomnijmy, że na terenie szkoły odbył się uroczysty apel. Najlepszym strażakom wręczono awanse na wyższe stopnie służbowe oraz odznaczenia.

Wszystkim Strażakom życzymy wszystkiego co najlepsze.

Sebastian Zielonka

Skip to content