Święto plonów w sercu Polski – Dożynki w Spale 2025

W niedzielę, 28 września ponad 20 tysięcy gości odwiedziło Spałę w województwie łódzkim, aby wspólnie dziękować za tegoroczne plony. Dożynki Polskie zostały zorganizowane we współpracy Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z gminą Inowłódź. Wydarzenie było przestrzenią do wymiany doświadczeń, jak również do zapoznania się z tradycjami zakorzenionymi głęboko w rodzimej kulturze.

Na wydarzeniu obecny był Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefan Krajewski. Szef resortu podkreślił, że dożynki są czasem wyjątkowym – to okazja do dziękczynienia zarówno za plony, jak i trud pracy rolników:

Przychodzi czas na podziękowania, na odpoczynek, na zabawę. Po tej ciężkiej pracy, nieporównywalnej do dzisiejszej – kiedyś zboże, które trzeba było ręcznie skosić i zwieźć. Nigdy nie było łatwo i dzisiaj też łatwo nie jest, ale wierzę, że wspólnie udało się nam wiele problemów rozwiązać.

Dożynki obfitowały we wdzięczność, ale również w dyskusje poświęcone przyszłości polskiego rolnictwa i sektora żywnościowego. Małgorzata Malesa z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi zwróciła uwagę na problem, jakim jest marnowanie żywności. Aby zapobiegać temu zjawisku, resort promuje kampanię „Nie marnuj żywności. Żywność to wartość”:

Ministerstwo nie tylko promuje produkcję, ale również zwraca na to, żeby tej żywności nie marnować, tak żeby szanować ciężką pracę rolnika i nie tworzyć dodatkowych odpadów i negatywnie wpływać na środowisko. W związku z tym prowadzimy co roku taką kampanię skierowaną do ogółu społeczeństwa, do wszystkich obywateli, do dużych i małych, poprzez różne spoty, spoty radiowe, telewizyjne, konkursy dla dzieci i młodzieży szkół ponadpodstawowych.

Etnograficzne tło dla tradycji dożynkowych przedstawiła Małgorzata Jaszczołt – pełnomocnik dyrektora Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi:

Wieniec oczywiście powinien się składać przede wszystkim ze złóż podstawowych, czyli z żyta, pszenicy, jęczmienia, owsa. Oczywiście mogą się pojawiać inne, bo jest też np. len, czy też suszone kwiaty, albo też żywe kwiaty, albo inne elementy, ale rzeczywiście tutaj podkreśla się, że wieniec powinien być naturalny, że nie powinno się go dekorować sztucznie. Natomiast jeśli chodzi o formy, to rzeczywiście te formy są różne, bo taką klasyczną formą to jest korona królewska. One kiedyś były małe, bo te wieńce jeszcze przed wojną „przodownice” nosiły na głowie. Teraz wieńce niesione są przez delegacje, ponieważ ich rozmiar znacznie się zwiększył.

Beata Koper-Ciecierska z Koła Gospodyń Wiejskich w Pilichówku zaznaczyła, że dzięki działalności Koła możliwa jest międzypokoleniowa wymiana doświadczeń, a także pielęgnowanie pamięci o lokalnych zwyczajach:

Jesteśmy kołem pokoleniowym, należą do niego dziadkowie, dzieci, młodzi. Przekazujemy te wszystkie dawne zasady gotowania, dawne tradycje. Dzieci bardzo chętnie przychodzą do nas na wieś i do naszej remizy. Cieszymy się, że powstało to koło, bo jesteśmy wsią ogólnie bardzo zgraną, ale to koło jeszcze bardziej nas umocniło.

Bartłomiej Górzyński, wystawca z KGW Kłopot i współtwórca „pierwszego wieńca w Polsce” wyróżnionego jako najlepszy podczas Dożynek Prezydenckich, przybliżył detale dożynkowego dzieła. Na wieńcu wyróżniały się liczne pszczółki:

Odwłoczki i główki są wykonane ze zmoczonej, prasowanej słomy żytniej, nóżki również. Natomiast skrzydełka są z miesięcznicy dwuletniej. Oczka oczywiście z lnu, które uświetlają całe pszczoły. Właśnie od pszczoły zaczyna się życie. Jeśli jej zabraknie, zabraknie również nas.

Na dożynkach swoje dzieła prezentowali wystawcy różnych profesji. Na czym polega kunszt tkacki? Opowiedziała o nim Barbara Czarnocka:

Jak się przeplata wątek z osnową, na czym to polega, jakie wzory można uzyskać dostosowując ilość nicielnic i pedałów, którymi się pracuje nogami. Czy to jest trudne? Dla tego, który umie, to już nie jest trudne. No ale jak popatrzeć z boku, może wydawać się skomplikowane, ale to jest matematyka. Jeżeli ma się ciąg w tym kierunku matematycznym, to sprawa się ułatwia. Krosno jest pierwowzorem komputera. To jest wzór zero-jedynkowy. Najpierw powstaje wzór w wyobraźni. Myśli się co się chce zrobić, jaka to ma być szerokość. Trzeba to komponować, żeby było symetrycznie. Chyba, że się nie chce tej symetrii, to no po prostu idzie się w szaleństwo.

Na dożynkach w Spale można było zaznajomić się z ludowym rękodziełem. Agnieszka Radomska, prezes Stowarzyszenia Twórców Ludowych oddziału Piotrkowskiego przybliżyła, co wychodzi spod jej ręki:

Zajmuje się koronką szydełkową, haftem i plastyką obrzędową, którą w skład wchodzi pająki, wycinanki, pisanki, kwiaty z bibuły. Kwiaty z bibuły są delikatne, bo sama bibuła jest nawet taką delikatną rzeczą, ale kwiaty wszyscy kochamy i dawniej przyozdabiano tymi kwiatami w izbach, ołtarzyki, robiono koronki w koło obrazów.. Robiono też ozdoby do kapliczki na majówkę. Z czasem też zanurzono je w searynie, aby były bardziej trwałe.

Nieodłącznym elementem tradycji dożynkowej są ręcznie robione wieńce. Przy ich tworzeniu wykorzystuje się jedynie materiały naturalne, które zapewnia ziemia. Agnieszka Tarasiuk z województwa lubelskiego podkreśliła, że aby powstał prawdziwy dożynkowy wieniec, musi upłynąć wiele miesięcy wytężonej pracy:

Powstaje bardzo długo. Jeżeli chodzi o leszczynę, jest bardzo trudna do pracy i ta tradycja dopiero wraca. Rozpoczęliśmy prace, które mają za zadanie wpisać wieniec leszczynowy i stelaż leszczynowy do niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Rozpoczynamy pracę w lutym, a kończymy przed dożynkami.

Wśród 90 wystawców niedzielnego święta były między innymi Koła Gospodyń Wiejskich, instytuty badawcze nadzorowane przez MRiRW, a także Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi. Dożynkowy korowód liczył 16 wieńców, misternie wyplecionych przez Koła Gospodyń Wiejskich, z wykorzystaniem zbóż z danego regionu Polski. Fotorelacja z Dożynek jest dostępna na stronie internetowej MRiRW.

Źródło fot.: MRiRW

Skip to content