fot. Radio Fiat

Epidemia koronawirusa to dla wszystkich czas zjednoczenia i wspierania potrzebujących. Wielu ludzi pomaga innym na własną rękę, ale istnieją też organizacje, skupiające swoje wysiłki właśnie na wsparciu tych, którzy bez tego wsparcia sobie nie poradzą. Jak wygląda ich praca w dobie epidemii?

Jedną z najważniejszych tego typu organizacji w Częstochowie jest Stowarzyszenie Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej, wspierająca przede wszystkim osoby chore na nowotwór. Anna Kaptacz, prezes Stowarzyszenia, mówi o tym, jak hospicjum początkowo zareagowało na wybuch epidemii.

– Sytuacja była zarówno dla nas, jak i dla pacjentów stresująca. Było to coś nowego, więc nie do końca wiedzieliśmy, jak się zachowywać, ale po dwóch tygodniach, kiedy wprowadziliśmy odpowiednie procedury i dostosowaliśmy się do zaleceń Głównego Inspektora Sanitarnego, ten niepokój zaczął mijać. Jednak na początku bali się nawet pacjenci, którzy przyjmowali pracowników medycznych do domów, gdyż sytuacja ta dotyczyła głównie hospicjum domowego – zwraca uwagę Kaptacz.

Kaptacz podkreśla, że nawet pomimo ściągnięcia obostrzeń, wprowadzonych wcześniej z powodu epidemii, Stowarzyszenie nadal działa na tych samych zasadach, co w czasie ich obowiązywania.

– Mimo zdjęcia obostrzeń, w naszym hospicjum nie zmieniamy procedur ani zaleceń – pracownicy nadal zachowują wszelkie środki ostrożności i stosujemy się do wszystkich wymogów. Wciąż sprawdzamy pacjentów i to, czy nie mieli kontaktu z kimś zakażonym, szczególnie, że jesteśmy w województwie śląskim, gdzie liczba zarażeń jest największa.

Zdecydowanie gorsza sytuacja jest w Domach Pomocy Społecznej. Dyrektor Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego Zgromadzenia Sióstr Honoratek w Częstochowie, s. Elżbieta Brogowska wyjaśnia, dlaczego DPS-y nie spełniają swojej funkcji w czasie pandemii.

– DPS-y są problematyczne o tyle, że nie ma w nich opieki stricte medycznej. Mają ponadto mały personel, przy czym lekarze i tak nie pracują tam na stałe, a całość podlega pod tzw. POZ-ty, co rodzi dodatkowe problemy.

S. Brogowska mówi przy okazji, jakie środki bezpieczeństwa zastosowano w częstochowskim ZOL-u.

– Oprócz tego, że nie wpuszczamy nikogo, zachowujemy środki ochrony osobistej i regularnie dezynfekujemy wszystko w naszym ośrodku. Personel nie przemieszcza się również między oddziałami ani nie korzysta z gabinetu do rehabilitacji.

Stowarzyszenie Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej jest cały czas gotowe do niesienia pomocy zarówno medycznej, jak i psychologicznej, ponadto od dzisiaj (1 czerwca) wznowione zostały zabiegi fizjoterapeutyczne. Zakład Opiekuńczo-Leczniczy natomiast jest zamknięty do odwołania dla wszystkich ludzi z zewnątrz oprócz personelu.

MSI

Skip to content