W maju i czerwcu największa aktywność kleszczy

Źródło fot. lasy.gov.pl

Wiosną i latem wzmożone występowanie kleszczy jest szczególnie niebezpieczna dla ludzi. Mimo że ich aktywność można zaobserwować od wczesnej wiosny do późnej jesieni, to pajęczaki te najbardziej dają o sobie znać właśnie teraz, w okresie maja i czerwca.

Kleszcze występują nie tylko w lasach i wysokich trawach, jak sądzi większość społeczeństwa. Już niewielki pas miejskiej zieleni może być ich siedliskiem. Gdzie zatem możemy spodziewać się tych pajęczaków?

– Przyzwyczailiśmy się do myśli, że kleszcze żerują i mieszkają tylko w lasach. Co prawda ich ulubionymi siedliskami są lasy liściaste (rzadziej iglaste), ale trzeba pamiętać, że występują one w parkach, na działkach ogrodach i wielu innych miejscach przez cały rok – odpowiedziała Edyta Kapelka z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Częstochowie.

Coroczne ostrzeżenia przed kleszczami mają swoje podłoże w chorobach przez nie przenoszonych. Mowa oczywiście o boreliozie oraz odkleszczowym zapaleniu mózgu. Poza dorosłymi osobnikami, które i tak trudno zauważyć, niebezpieczne są również jego nimfy – młode osobniki wielkości ziarna maku. Co jednak w przypadku, gdy już zauważymy kleszcza na skórze?

– Jeśli już zauważymy kleszcza na naszej skórze i go wyciągniemy, należy bezwzględnie przemyć ukłucie środkiem dezynfekującym i obserwować czy nie pojawia się tam rumień. Jeśli wystąpi, należy bezzwłocznie udać się do lekarza. Dobrze jest też pokazać się lekarzowi zaraz po samym ukłuciu. Wyciągając kleszcza, zadbajmy o to, by bezwzględnie usunąć go całego. Jeśli nam się to nie uda, pozostaje wizyta u lekarza – radziła epidemiolog.

Wędrujący na skórze rumień po ukąszeniu kleszcza może być jedną z oznak boreliozy. Po zauważeniu pajęczaka nie wolno panikować, ale działać szybko i zdecydowanie. Tylko wtedy zmniejszamy ryzyko zakażenia.

W 2019 roku Państwowy Zakład Higieny w Polsce zanotował ponad 20 600 przypadków boreliozy. Jeszcze dekadę temu rocznie odnotowywało się ok. czterech do pięciu tysięcy nowych przypadków rocznie. Szacuje się, że ok. 10-15% tych pajęczaków może być nosicielami groźnych wirusów i bakterii. Pamiętajmy, że są to na tyle małe organizmy, że nie czuć ich, gdy wspinają się po naszej skórze. Wbijają się zawsze tam, gdzie skóra jest bardziej delikatna, przeważnie na podbrzuszu, okolicach szyi, zakamarkach za uszami czy pod pachami i w rejonach pachwin.

BNO