Jarosław Dymek wraca do Włókniarza

fot. wlokniarz.com

Sztab i kadra Eltrox Włókniarza na kolejny sezon ostatecznie się wyklarowała. Pod koniec roku klub ogłosił, że w rodzinne strony wraca Jarosław Dymek, który na stanowisku menadżera drużyny zastąpi związanego z biało-zielonymi w ostatnich latach Michała Finfę. Nowy-stary menadżer pracował ostatnio w częstochowskim klubie 6 lat temu. Jak podkreśla Michał Świącik, prezes lwów, Jarosław Dymek był pierwszym wyborem klubu.

– Od razu jak tylko dowiedzieliśmy się, że Michał Finfa planuje wrócić do miasta z którego pochodzi, czyli Krosna, nawiązaliśmy kontakt z Jarosławem Dymkiem. Michał był z nami od początków odbudowy Włókniarza, ale w ostatnich latach coraz bardziej wspierał ambitnie tworzony klub Wilków Krosno. Po awansie uznał, że czas już na to, aby całkowicie poświęcić się rodzinnemu miastu. My natomiast od razu zaczęliśmy rozmowy z Jarosławem Dymkiem, którego szanuję i znam jeszcze z czasów pracy u boku Mariana Maślanki. To bardzo konkretny, ale też otwarty człowiek i jestem pewien, że to dobry wybór – mówił prezes Włókniarza, Michał Świącik.

Swoje ostatnie lata Jarosław Dymek spędził w Opolu, a następnie w Rybniku. Częstochowa to jego rodzinne miasto i to tu rozpoczynał przygodę z żużlem. Jak tylko poznał skład Włókniarza na nadchodzący sezon, zamarzył mu się powrót na Olsztyńską.

– Bardzo się cieszę, że mogę powrócić i znów wspierać Włókniarz w walce o jego cele. Ostatnie lata były dla mnie dobre i szczególnie przygodę w Rybniku będę bardzo miło wspominać. Praca w Częstochowie jest jednak czymś, co zawsze jest wyjątkowe i nie mogę już doczekać się sezonu. Skład jest świetnie zbudowany, łączy w sobie doświadczenie i młodzieńczą ambicje. Z całą pewnością możemy być nieobliczalni – powiedział nowy menadżer drużyny Jarosław Dymek.

W nadchodzącym sezonie Jarosław Dymek będzie współpracował z trenerem Piotrem Świderskim. Kibice mają na pewno nadzieje, że panowie stworzą udany duet.