W niedzielę, 9 listopada Norwid wygrał pierwsze spotkanie w trwającym sezonie PlusLigi. Częstochowianom, aby odnieść zwycięstwo ze Ślepskiem Malow Suwałki potrzebny był tie-break.
Mateusz Masłowski, libero Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa nie krył radości z przełamania złej passy spotkań z zespołem z Suwałk, która trwała od momentu awansu błękitno-granatowych do najwyższej klasy rozgrywkowej:
-Klątwa przełamana. Ciężki mecz, cieszymy się bardzo, bo nie ma co ukrywać, że był to dla nas mecz, który chcieliśmy wygrać. Myślę, że z czasem będziemy grać dużo lepiej, tak samo jak miało to miejsce w zeszłym roku.
-To zwycięstwo było nam bardzo potrzebne, ale mogliśmy wygrać, zdobywając trzy punkty – powiedział Mateusz Masłowski.
15 listopada Norwid ponownie zagra przed własną publicznością. Do Częstochowy przyjedzie AZS Olsztyn. Początek spotkania jest zaplanowany na godzinę 17:30.
NB

