Fot. gov.pl

W Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi podpisano list intencyjny w sprawie realizacji projektu Paszportyzacja Polskiej Żywności. Resort zapowiada, że wkrótce rozpoczną się programy pilotażowe dla rynków: ziemniaka, wołowiny i wieprzowiny. Paszportyzacja żywności ma pozwolić na jej identyfikację pod względem kraju pochodzenia.

Część artykułów ma zawierać też informacje o pochodzeniu składników. Paszportyzacja ma służyć dalszemu pogłębianiu świadomości konsumentów. Wzmocni również potencjał eksportowy producentów i przetwórców żywności.

– Konsumenci poszukują tego typu znaków. To bardzo dobrze z punktu widzenia konsumentów i tych wszystkich, którzy uczciwie produkują i przetwarzają polską żywność. Chodzi nam o to, by konsumenci świadomie wybierali polskie produkty – podkreślił minister rolnictwa Grzegorz Puda.

Resort rozpoczął konsultacje z poszczególnymi branżami na temat paszportyzacji. Takie rozmowy prowadzone są między innymi z sektorem mięsnym. Główny Lekarz Weterynarii Bogdan Konopka poinformował, że znakowania żywności wymagają niektórzy zagraniczni dostawcy. Informacje o pochodzeniu pozwolą też w podejmowaniu decyzji zakupowych Polakom.

– Polska weterynaria dysponuje wieloma systemami nadzoru oraz informatycznymi, który pomoże w realizacji tego zadania, aby polski konsument mógł śledzić od pola do stołu to, co się pojawia na talerzu – dodał Bogdan Konopka.

Resort rolnictwa współpracuje przy projekcie paszportyzacji żywności m.in. z GoVTech oraz państwowymi instytutami badawczymi. Kolejnym etapem projektu ma być wybór firmy informatycznej, która rozpocznie prace nad systemem.

BNO/IAR