Raków Częstochowa pozostaje w europejskich rozgrywkach!

Raków Częstochowa w rewanżowym meczu 2. rundy eliminacji Ligii Konferencji Europy UEFA wygrał z litewską drużyną FK Suduva Mariampol. Remis 0:0 w podstawowym czasie gry zmusił obie drużyny do rozegrania dogrywki, jednak ona również zakończyła się bezbramkowym remisem. Dopiero w rzutach karnych, w których Raków okazał się być lepszy, mecz zakończył się wynikiem 4:3. Raków awansuje dalej!

Czerwono-niebiescy, wsparci dopingiem prawie czterech tysięcy kibiców, już od pierwszego gwizdka zdecydowali się ruszyć do ofensywy. W pierwszych 5-ciu minutach częstochowianie oddali dwa niebezpieczne strzały na bramkę Litwinów. Jednak obrona Suduvy okazała się być zbyt szczelna, nawet dla najlepszych strzelców z Rakowa. To jednak nie ma teraz znaczenia, ponieważ według rzecznika prasowego częstochowskiej drużyny, Michała Szprendałowicza, liczy się tylko jedno – awans oraz radość z jego osiągnięcia:

No jak po każdym zwycięstwie. Odnieśliśmy duży sukces, przeszliśmy do kolejnej rundy. Przed nami ogromne wyzwanie, czyli mecz z Rubinem Kazań – drużyną, która dysponuje jak większość rosyjskich klubów ogromnym budżetem, zawodnikami z bardzo wysokiej półki oraz olbrzymim doświadczeniem. Będzie to dla nas bardzo duże wyzwanie organizacyjne, ale po to się gra, trenuje, pracuje, żeby takie wyzwania sobie stawiać. Dla nas jest to niesamowita sytuacja, że możemy rywalizować z takimi drużynami. W historii Rakowa takich sytuacji nie było nigdy i dlatego traktujemy to jako niesamowitą przygodę i w następnym meczu będziemy chcieli się mocno postawić silnej drużynie z Kazania.

Jak mawiają profesjonaliści – wynik weryfikuje wszystko. Skoro więc w podstawowym i doliczonym czasie gry Raków Częstochowa nie zdobył żadnej bramki, a rzuty karne prawie zawsze są wielką niepewną, to czy kolejny przeciwnik nie okaże się zbyt silny? Rzecznik zapewnia, że Raków nigdy nie był w lepszej formie:

Raków zdominował totalnie rywala, który tylko wybijał piłki. Suduva nie chciała w ogóle grać w piłkę. Jest to bardzo trudny rywal, który potrafi się bronić i zgodnie z zapowiedziami był to trudny mecz. Suduva była przygotowana i zrealizowała swoje założenia na to spotkanie. Koniec końców udało się ten bardzo trudny mecz wygrać, a próba charakterów w rzutach karnych powiodła się na naszą korzyść.

Raków Częstochowa pozostaje w rozgrywkach o europejskie puchary. Już za tydzień, 5 sierpnia, w następnej rundzie eliminacji Raków zmierzy się z rosyjskim Rubinem Kazań. Mecz zostanie rozegrany w Bielsku-Białej, początek spotkania planowany jest na godzinę 21:00.

Skip to content