82. rocznica Krwawego Poniedziałku w Częstochowie

Dokładnie 82. lata temu, 3 września 1939 roku, w Częstochowie miała miejsce masakra ludności cywilnej, która przeszła do historii jako Krwawy Poniedziałek. Żołnierze niemieckiego Wehrmachtu naruszając prawo wojenne zamordowali prawie pół tysiąca częstochowian. Z okazji rocznicy tego wydarzenia oraz by upamiętnić śmierć rozstrzelanych mieszkańców, w częstochowskiej archikatedrze została odprawiona uroczysta Msza św., której przewodniczył biskup Antoni Długosz.

W 1939. roku Częstochowa znajdowała się w odległości około trzydziestu kilometrów od ówczesnej granicy polsko-niemieckiej, dlatego nasz region był miejscem walk w pierwszym tygodniu Kampanii Wrześniowej. Niemcy wkroczyli do miasta 2 września, natomiast już 3 września niedoświadczeni żołnierze Wehrmachtu doprowadzili do kilku strzelanin na terenie miasta. Dowództwo oskarżyło o prowokację Polaków i nakazało przeprowadzić publiczne egzekucje przez rozstrzelanie.

Bp Antoni Długosz przypomina nam, że wydarzenia Krwawego Poniedziałku, chociaż tak odległe, są aktualne także dzisiaj. Męczeńska śmierć częstochowian za Ojczyznę  jest wyrazem odwagi oraz poświęcania pokazującym, że śmierć za kraj i śmierć za Pana Boga są bardzo podobne.

Wspomnieniami z Krwawego Poniedziałku dzieli się Lech Mastalski, którego rodzina przeżyła piekło wojny i była uczestnikami wydarzeń 4 września 1939 roku: – Mój dziadek, wujek oraz tata uciekali przed Niemcami od 1 września. Kiedy ich schwytano wraz z innymi mieszkańcami dosłownie spędzono ich do archikatedry, gdzie trzymano dwa dni. Warunki były do tego stopnia złe, że uwięzieni mieszkańcy brodzili w ekskrementach. Trzeciego dnia wypuszczono kobiety i dzieci, a mężczyzn trzymano jeszcze dwa dni w koszarach, tam gdzie obecnie znajduje się politechnika. Oczywiście w międzyczasie dochodziło do strzelanin: zaplanowanych i nie. Mordowano Polaków, mordowano Żydów. Przed archikatedrą wykopane zostały rowy, które pierwotnie miały chronić przed bombami, a które zostały wykorzystane przez Niemców jako doły na ciała. Podobnie zresztą, jak przed Ratuszem. Żałuję, że za w czasu nie interesowałem się tą sprawą, dlatego biorę udział w takich uroczystościach, by pokazać ludziom, przypomnieć im o tych strasznych wydarzeniach. Nie wolno nam zapomnieć o zbrodniach, jakie dokonano na mieszkańcach Częstochowy.

Podobnie istotę pamięci o bestialsko zamordowanych częstochowianach w homilii poruszył bp Antoni Długosz. Biskup zaznaczył, że pamięć o pomordowanych jest naszą powinnością jako Polaków, a jednocześnie wyrazem pokory jako chrześcijan, którzy proszą dobrego Boga o to, by męczennicy w imię Ojczyzny dostąpili zbawienia.

Skip to content