Wyjątkową okazję do adoracji Najświętszego Sakramentu mieli wszyscy wierni, którzy w piątek, 20 września zdecydowali odwiedzić częstochowską Archikatedrę. Wieczorem, w świątyni odbył się wrześniowy Wieczór Uwielbienia. Z inicjatywą organizacyjną wyszli Ministranci Archikatedry. Wydarzeniu towarzyszył wyjątkowy klimat – przygaszone światła i rozpalone płomienie świec dały unikalną sposobność do wspólnego wychwalania Najwyższego. Cały wieczór uświetnił śpiew archikatedralnej scholi i rozważania przygotowane przez ministrantów.

Jak zaznacza ks. Piotr Szeląg, wikariusz w Parafii Archikatedralnej pw. Świętej Rodziny w Częstochowie, wiodącą rolę w wydarzeniu wiodły dzieci i młodzież:

-Dzisiaj w Archikatedrze mieliśmy pierwszy wieczór uwielbienia, czyli wspólną adorację dzieci i młodzieży prowadzoną przez ministrantów przy akompaniamencie scholi. Zaczynamy nowy rok formacyjny i katechetyczny, chcemy go zacząć od wspólnej modlitwy. Zaprosiliśmy na ten wieczór także wszystkie osoby chętne, byśmy wspólnie zaczęli się modlić za siebie nawzajem. Jest to okazja, by powierzać Bogu sprawę dzieci, młodzieży, naszych rodzin, całej wspólnoty parafialnej na kolejny rok duszpasterski.

O tym, jak zrodził się pomysł na wrześniowy Wieczór Uwielbienia, opowiedział kleryk Igor Mesjasz:

-Pomysł na wspólny wieczór uwielbienia zrodził się po uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, kiedy to w naszej archikatedrze zaprosiliśmy wiernych na apel jasnogórski i nocne zwiedzanie przy blasku świec. Frekwencja była dość wysoka i pomyśleliśmy, że chcemy zorganizować drugie takie Boże wydarzenie, tym razem w wymiarze modlitewnym, w podziękowaniu za minione wakacje i prosząc o wszelkie potrzebne łaski na Nowy Rok Formacyjny, który rozpoczęliśmy we wrześniu.

Podobnie jak w przypadku sierpniowych wieczorów z Archikatedrą, frekwencja zdecydowanie dopisała:

-Chcieliśmy przyciągnąć wiernych do naszej przyciemnionej świątyni, żeby przy blasku świec uwielbiać Pana Boga za Jego dzieła i za łaski, którymi nas obdarza. Zastanawialiśmy się, jak będzie z frekwencją. Po Wieczorze Uwielbienia możemy powiedzieć, że w istocie ona dopisała. Ludzie przyszli na spotkanie z Panem Jezusem – czy to siostry zakonne, księża, czy osoby świeckie – podjęli się tego trudu. Dlatego cieszymy się z obecności wszystkich i mamy nadzieję, że takich wieczorów jak dzisiejszy będzie jeszcze więcej.

Przygaszone światła i niezliczone świece nie tylko utworzyły niepowtarzalny klimat, ale przede wszystkim pomogły odciąć się od zbędnych bodźców, a w konsekwencji – wyciszyć i skoncentrować na modlitwie. Ministrant Archikatedry, Oliwier Yildirim podkreślił, że to doskonała okazja do zawierzenia Bogu trudów codzienności:

-Być może niektórzy z nas przychodzą tu z trudnościami, które chcą zawierzyć Panu Bogu. Może chcą, tak jak Maryja, słyszymy w Ewangelii według św. Łukasza, dokładnie w Magnificat, że Maryja nie miała prostego życia, ale mimo to cieszyła się, dawała swoją miłość, swoją radość, dzieliła się z nią z innymi. Tak więc, jak Maryja, podążajmy i my, abyśmy mimo przeciwności losu, których na co dzień doświadczamy, dzielili się tą radością, miłością i pokojem.

Zgodnie z oczekiwaniami, Bazylikę w całości wypełniły radość, miłość i pokój. Piątkowy Wieczór Uwielbienia zakończył się wspólną modlitwą apelową.

A.O.

Skip to content