„Bądźmy jedno z Bogiem, a będziemy jedno pomiędzy sobą ” – abp Wacław Depo podczas uroczystości Bożego Ciała

Tegoroczne główne obchody uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Częstochowie odbywały się równolegle w dwóch miejscach: w bazylice archikatedralnej Świętej Rodziny i na Jasnej Górze. Mszy św. w archikatedrze przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który wzywał do budowania jedności.

– Bardzo lubimy słuchać, ale to tylko właśnie w słowach, że każdy kto nam obiecuje jakieś nowe wybory, to mówią. że będziemy budować mosty, a jednocześnie są tymi, którzy dzielą. A tutaj Chrystus jest jedynym, który jest nie tylko pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi, ale również fundamentem jedności ludzi. I dlatego trzeba spojrzeć na nasze życie bardzo integralnie, to znaczy, że to jest człowiek jako istota rozumna wolna z tym podkreśleniem, ale również i integralna to znaczy zjednoczona nie tylko w sobie, ale w zadaniu, żeby być jedno z drugimi – powiedział abp Depo. – I dlatego te procesje one są rzeczywiście znakiem wiary, ale i jedności – czy chcemy budować na fundamencie właśnie Chrystusa, na Jego Ewangelii na krzyżu. A w tej drodze w sposób szczególny tutaj nam przewodzi już od tych przeszło sześciuset kilkudziesięciu lat Jego Matka, która zrodziła Go dla nas dla naszego zbawienia – stwierdził arcybiskup.

Pasterz przypomniał, że Eucharystia to sakrament obecności Boga. Tej Bożej obecności – zdaniem metropolity częstochowskiego – jako ludzie wierzący powinniśmy domagać się w życiu społecznym i państwowym.

– Eschatologia spełnia się od czasu wejścia Chrystusa w nasz ludzki świat, bo On ten świat i naszą historię i życie każdego człowieka streścił w Sobie. Trzeba być świadomym zagrożeń, które idą z tego świata, ale nie wolno nam się go przestraszyć tylko rzeczywiście upominać się o pewne prawa i obecności w świecie i to w świecie publicznym, a nie to że oddzielenie znowu kościoła od państwa czy to co próbuje się pod słowem, naciskiem, charakterem państwa zawrzeć – powiedział abp Wacław. – To jest po prostu dyskryminacja i ateizowanie państwa, że tak jakby Boga nie było. To jest takie powoływanie się na swoje plany, a jednocześnie żeby rugować religię i nadprzyrodzoność z naszego życia. Dlatego Kościół nie może milczeć i przypominać, że jesteśmy stworzeni dla tego świata, ale przechodząc przez niego jesteśmy przez Chrystusa wprowadzeni do życia wiecznego – stwierdził metropolita częstochowski.

Arcybiskup przypomniał jak schorowany św. Jan Paweł II podczas swojej ostatniej procesji Bożego Ciała, pomimo cierpienia, przyklęknął z wiarą przed Najświętszym Sakramentem wyznając: „On tu jest!”.

– To było nie tylko wyznanie dla niego samego, że on tu jest, że on w to wierzy. Ale to było w tym pragnieniu przyklęknięcia, bo to jest swoista tęsknota za zjednoczeniem z Nim, i dlatego te wyrazy, które my też czynimy czy to przyklęknięcia czy jakieś zadumy, właśnie to jest pewne nasze wspólne zadanie i dlatego musimy podciągać jeden drugiego żebyśmy byli świadkami wobec siebie – powiedział Pasterz.

W tym roku, z racji obostrzeń rządowych z powodu epidemii, procesja Bożego Ciała odbywała się na terenie archikatedry. Przy pierwszym ołtarzu abp Wacław Depo przypomniał postać papieża Piusa XI, który polecił, aby obraz Matki Bożej Częstochowskiej znajdował się w papieskiej rezydencji w Castel Gandolfo.

– Pragnę zwrócić uwagę, że przy tej pierwszej stacji uczczenia Jezusa w Najświętszym Sakramencie łączymy się duchowo z kaplicą papieską w Castel Gandolfo. To tam Pius XI, który był nuncjuszem apostolskim w Polsce nie uciekając z Warszawy w czasie słynnej bitwy o Warszawę 15 sierpnia 1920 roku. Później jako papież wskazał przyozdobić kaplicę w Castel Gandolfo obrazem Matki Bożej Częstochowskiej, a na jednej ze ścian prosił o namalowanie fragmentu tej bitwy z bohaterskim męczennikiem tamtego dnia z księdzem Ignacym Skorupką, który z krzyżem w ręku zachęcał żołnierzy polskich do obrony i do ataku – przypomniał abp Wacław Depo. – Tak się stało, że tutaj stajemy wobec obrazu Matki Bożej Częstochowskiej i w rysunku, który nasz malarz pozostawił tutaj jako pewnego rodzaju wotum właśnie owej Bitwy Warszawskiej, a po drugiej stronie obronę jasnej Google Tak jak Maryja zrodziła ciało i krew Jezusowi, tak potrzeba abyśmy odpowiedzieli na tę miłość na wzór Matki Zbawiciela prosimy o to również tutaj przy grobach biskupów częstochowskich – powiedział arcybiskup.

Drugim ołtarzem była kaplica Miłosierdzia Bożego. Abp Depo przypomniał w niej, że świat jest nieustannie podtrzymywany przez Boże Miłosierdzie, do którego dostęp daje ofiara Jezusa Chrystusa na krzyżu.

– W kaplicy Miłosierdzia Bożego po raz kolejny odkrywamy Boga, który nie tylko pochyla się nad człowiekiem i nad całym światem, ale Boga, który dźwiga człowieka i świat. Dlatego jeszcze istniejemy, bo posłał swojego syna nie po to, aby świat potępił, ale po to żeby ten świat został zbawiony. Tutaj dotykamy niezwykłej tajemnicy, która spełnia się w Eucharystii poprzez posługę kapłana, ale również i całego kościoła, na którą wypowiadamy w modlitwie koronki Miłosierdzia Bożego: Boże Ojcze Miłosierdzia, ofiaruję Ci ciało i krew Pana naszego Jezusa Chrystusa za zbawienie nasze i całego świata – człowiek ofiaruje Bogu Jego Syna, który stał się tak solidarnym z nami,  że wszystko cokolwiek czynimy drugiemu człowiekowi poprzez uczynki miłosierdzia co do duszy i ciała czynimy samemu Chrystusowi. Jezu, ufamy Tobie! – zawołał arcybiskup.

Podczas rozważania przy trzecim ołtarzu Pasterz powiedział, że jako ludzie ochrzczeni w imię Chrystusa nie możemy żyć bez Eucharystii. Prosił też wiernych o modlitwę o nowe powołania do kapłaństwa.

– My wszyscy jesteśmy z Wieczernika. Tam narodziliśmy się na nowo: i ci, którzy zostali wezwani po imieniu i ci, którzy zostali ochrzczeni w imię Jezusa. Dlatego my nie możemy żyć bez Eucharystii! Życie bez Eucharystii nie doprowadzi do życia wiecznego. Kto chce żyć, musi spożywać Ciało i Krew Jezusa – powiedział arcybiskup. – Przy tej stacji uświadamiamy sobie tę prośbę uczniów z Emaus: „Zostań z nami, Panie, bo dzień się nachyla. Zbliża się wieczór tego świata – nie bójmy się tego powiedzieć. Kiedy człowiek po swojemu chce zarządzać i organizować świat bez Boga. Dlatego Chrystus ustanowił nie tylko w Eucharystię jako sakrament swojej zbawczej obecności, ale ustanowił kapłaństwo. Prośmy przy tej stacji, że pomimo że Kościół jest zraniony grzechem, potrzebuję kapłanów, którzy będą sprawować Eucharystię do skończenia świata – wzywał Pasterz. – Dlatego prośmy Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Żeby nie opustoszało nasze seminarium, ale żeby Duch Święty wzbudzał odwagę, pomimo słabości i niegodności naszej w tych, którzy pójdą i będą świadczyć w porę i nie w porę, wykazując błąd i grzech, nazywając po imieniu swój i innych i którzy będą przedłużać obecność Chrystusa który jest jedynym i wiecznym kapłanem – powiedział abp Wacław.

Przy ostatnim ołtarzu abp Wacław Depo przypomniał nieugiętą wobec zła postawę kard. Stefana Wyszyńskiego. Wezwał również do prawdziwej solidarności opartej na Bogu.

– To jest zdumiewające zadanie, żebyśmy ciągle na nowo odkrywali, że Chrystus modlił się w Ogrodzie Oliwnym i w Wieczerniku również za nas: Ojcze, spraw, aby ci którzy dzięki ich słowu, apostołów, będą wierzyć we Mnie, byli jedno tak jak Ty, Ojcze, we mnie a ja w Tobie – mówił arcybiskup. – Kardynał prymas Stefan Wyszyński modlił się z wdzięcznością w czasie swojego odizolowania, internowania że przeciwnicy którzy mnie do tego więzienia wtrącili, nie zmuszą mnie żebym ich nienawidził! Dlatego w testamencie zapisał: „Modlę się, żeby nigdy w mojej Ojczyźnie nie było nienawiści społecznej” Odczytujmy ten testament! Kiedy dzisiaj proponuje się nam nową Solidarność. Solidarność to jeden drugiego brzemiona noście, a nigdy jeden przeciw drugiemu. Nie ma prawdziwej Solidarności bez fundamentu Boga. Każda inna będzie kłamstwem i obietnicą wyborczą nie do zrealizowania – wołał z mocą metropolita. – Bóg na pierwszym miejscu. Chrystus na pierwsze miejscu. Duch Święty, Duch Prawdy i Jedności na pierwszym miejscu. Wtedy nie przegramy życia! Jedno z Bogiem, a będziemy jedno pomiędzy sobą! – stwierdził abp Depo.

Ważnym momentem liturgii było błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, którego w drzwiach archikatedry abp Wacław Depo udzielił miastu i pielgrzymom.

– Za chwilę wyjdę przed katedrę żeby tam na tych nowych schodach pobłogosławić miastu, ale nie tylko wszystkim mieszkańcom, którzy stanowią tę wspólnotę, ale też wszystkim pielgrzymom. Żeby nigdy nie tworzono ściany pomiędzy Kościołem a pomiędzy placami odpoczynku czy rekreacji! Aby nigdy nie nakładano podatku wjeżdżającym do miasta pielgrzymom! Żeby nasze miasto było budowane na prawdzie i na wolności religijnej. Wtedy będziemy maryjni i będziemy na zawsze zjednoczeni z Chrystusem – wołał arcybiskup.

Ewelina Kawalec-Bernaś, mama dziewczynki sypiącej kwiaty powiedziała, że ważne jest, aby pomimo epidemii publicznie wyznawać swoją wiarę podczas procesji Bożego Ciała.

– Myślę, że każdy z nas przeżył tę procesją indywidualnie, ale najważniejsze jest to, aby chwalić Pana Boga. Te dzieci, które sypały kwiatki, wiedziały o tym, że one to robią dla Pana Boga. Zbierały przez cały tydzień te kwiatki. Procesja jest ważna po to, aby sobie uświadamiać, że nie wolno myśleć że jest pandemia to teraz boimy się i nie będziemy chodzić do kościoła. Pani Jezus jeżeli będzie chciał to tę pandemię usunie a ona jest po coś na tym świecie, tak? – powiedziała kobieta.

Zapraszamy do wysłuchania całości homilii abp. Wacława Depo na stronie Radia Fiat.

KG